
Wróciłam z pracy, w kuchni pachnie miodem, na stole miski, lukier błyszczy jak śnieg. Dzieci już stoją w kolejce z foremkami, każdy piernik chce mieć swój własny znak i gest. To nasz grudniowy, domowy koncert, lukier i śmiech tańczą razem w tle. Gdy piecze się serce w piernikach pachnących miodem, wiem, że naprawdę dobrze jest. Pies pod krzesłem tropi każdy okruszek, kot kradnie cichaczem, jakby był w tym mistrzem. Choinka czeka, by zawisły serduszka, a my się śmiejemy, bo znów zrobił się mały bałagan w dzień. To nasz grudniowy, domowy koncert, lukier i śmiech tańczą razem w tle. Gdy piecze się serce w piernikach pachnących miodem, wiem, że naprawdę dobrze jest. Ciepło w oknach drży jak kolęda, każdy z nas coś do stołu wnosi. To nasz grudniowy, domowy koncert, lukier i śmiech tańczą razem w tle. Gdy piecze się serce w piernikach pachnących miodem, wiem, że naprawdę dobrze jest.

