
40. "40 ton — pełny gaz w ryzyko (PL)"
Intro (sample / krzyk) „40 ton na drodze… trzy sekundy i po wszystkim!” Zwrotka 1 Czterdzieści ton stali na asfalcie, serce tłucze, w głowie zimno jak w stajni. Koniec korka czai się w mgle, jeden mały błąd — lecisz w dół, bez tlen. Kierunek, hamulec, światła za późno, szosa pożera, co wiezie kierowca dłużno. Refren (mocny, do krzyku) 40 ton — wystarczy błąd! 3 sekundy — i nie ma cię! 40 ton — trzymaj się! Wracaj do swoich albo żegnaj świat! Zwrotka 2 Monotonia gryzie, rozprasza pokusa, telefon mruga, socjale jak musa. Jeden zbyt długi zerk, chwila jak bat, droga rozrywa to, co kochasz — brat. Blacha trzaska, metal wyje, kierowca sam z czasem się bije. Refren 40 ton — wystarczy błąd! 3 sekundy — i nie ma cię! 40 ton — trzymaj się! Wracaj do swoich albo żegnaj świat! Bridge (szybko, rytmicznie, prawie krzyk) Crash! Krzyk! Setka cierpi, jeden spadł! Życie wisi na stali, na żelazie, na wad! Miesiące terapii, blizny jak rów, każdy kurs to pakt z diabłem znów! Zwrotka 3 Koniec korka — zabójca dróg, chwila krótka, a ciężar dług. Błyska niebieskie, śmierć tuż-tuż, ułamek sekundy — i nie ma już. Oczy szeroko, serce jak głaz, kierowca sam, a szosa kradnie czas. Refren (na pełnym wrzasku) 40 ton — wystarczy błąd! 3 sekundy — i nie ma cię! 40 ton — trzymaj się! Wracaj do swoich albo żegnaj świat! Outro (groźnie, wolno) Droga nie czeka, nie ma tam łaski, nie jest przyjacielem — tylko beton i blizny, znaki. Jedź do domu — inaczej staniesz się liczbą, bez twarzy, trzy sekundy wystarczą — na wszystko, raz, jeden raz, jeden raz…

