Song Cover Image

Japoński list (cover)

+ Show full styles
V5

[melodical intro] Pewnego razu samuraj Paptaku Kurkinasadze, Co żółte i skośne miał wszystko od nóg aż do oczu i uszu, Rozkazał wydobyć z pieca co najczarniejsze sadze I z dużą wprawą przyrządził z nich przeszło dwa litry tuszu. Następnie odprawił gejszę, popuścił cokolwiek szelek, Popatrzył na Fudżijamę, wypił ogromną herbatę, Wtranżolił dwie garście ryżu, umoczył w tuszu pędzelek I zaczął pisać do księcia Typryku Mamapchatate: - Ja, nędzny potomek szakala ożenionego z hieną, Ewentualnie nygusa skrzyżowanego z wywłoką, Błagam cię głosem ochrypłym, z gardła zżartego gangreną, By na tym liście spoczęło twoje wspaniałe oko, Które jest, mówiąc nawiasem, piękniejsze od morskiej toni I błyszczy jakoby księżyc, co nocą na niebo wypływa, A przy tym wydziela z siebie bukiet czarownych woni, Podczas gdy moje przy nim wygląda jak zlewozmywak. Otóż w tym liście niegodnym chcę cię różnymi sposoby Upraszać, błagać oraz zaklinać na wszystkie świętości, Abyś nie kalał niebacznie swojej świetlanej osoby, Która jest dumą, ozdobą, a zwłaszcza nadzieją ludzkości! Ty, tylu wielkimi czynami herosów godnymi znużony, Zmuszałeś się w swej dobroci, istoto zaiste boska, By chadzać co piątek wieczorem do mej ohydnej żony, Przy której nawet krokodyl wygląda jak Schuetz-Trojanowska! Lecz ja cię ocalę, o synu słońca, choćby i siłą, Chociem najmniejszy z padalców i najnędzniejszy z robaków. Więc gdy znów przyjdziesz, to z żalem będę ci musiał dać w ryło. Tu się podpisał: Samuraj Kurkinasadze Paptaku. [melodical outro] == lyrics: Andrzej Waligórski == == Japan Letter Once, the samurai Paptaku Kurkinasadze, Everything from his legs to his eyes and ears was yellow and slanted, Ordered to take out the blackest soot from the furnace And with great skill he prepared from it over two liters of ink. Then he dismissed the geisha, loosened his suspenders a little, He looked at Fujiyama, drank a huge cup of tea, He ate two handfuls of rice, dipped his brush in ink And began to write to Prince Typric Mamapchatate I, the wretched offspring of a jackal married to a hyena, Or a slowworm snake crossed with a scab, I beg you with a hoarse voice, from a throat eaten away by gangrene, That your magnificent eye may rest on this letter, Which is, by the way, more beautiful than the depths of the sea And shines like the moon that floats into the sky at night, And at the same time emits a bouquet of enchanting scents, While mine looks like a sink next to him. So in this unworthy letter I want to ask you in various ways, beg you and conjure you by all that is holy, that you do not inadvertently defile your bright person, that is the pride, the ornament and especially the hope of humanity! You, tired of so many great deeds worthy of heroes, You forced yourself in your goodness, a truly divine being, To go every Friday evening to my hideous wife, Next to whom even a crocodile looks like Schuetz-Trojanowska! But I will save you, oh son of the sun, even by force, Although I am the smallest of slowworm snakes and the most miserable of worms. So when you come again, I will have to punch you in the face with regret. Here he signed: Samurai Kurkinasadze Paptaku.