
Obywatel to nie poddany. Obywatel to nie niewolnik. Obywatel nie stoi przed urzędem z czapką w ręku, prosząc o łaskę wolności. Obywatel jest źródłem władzy. Obywatel jest tym, od kogo urząd dostaje mandat. Obywatel jest pracodawcą urzędnika. To nie urząd daje ludziom prawo do zgromadzeń. To Konstytucja chroni ludzi przed urzędem. To nie urzędnik rozdaje wolność. To urzędnik ma obowiązek jej nie naruszać. Panie Macieju Czekaj, zaczekaj. Policjo, zaczekaj. Straży Miejska, zaczekaj. Zanim wykonacie bezprawie, pomyślcie, komu naprawdę służycie. Bo jeśli Policja i Straż Miejska pomagają w bezprawnym tłumieniu pokojowego zgromadzenia, to piłują gałąź, na której same siedzą. Społeczeństwo obywatelskie nie jest wrogiem państwa. Społeczeństwo obywatelskie jest źródłem siły państwa. To aktywni obywatele tworzą dobrobyt. To ludzie pracują, tworzą, płacą podatki, organizują kulturę, budują wspólnotę, pilnują wolności. Z tego finansowane są szkoły. Z tego finansowane są drogi. Z tego finansowane są szpitale. Z tego finansowana jest administracja. Z tego finansowana jest Policja. Z tego finansowana jest Straż Miejska. Jeżeli niszczycie społeczeństwo obywatelskie, niszczycie fundament własnego bezpieczeństwa. Refren: Panie Macieju Czekaj, zaczekaj. Obywatel to nie poddany. Obywatel to nie niewolnik. Obywatel to pracodawca urzędnika. A wolność to nie prezent od miasta. Wolność to prawo człowieka. Czy naprawdę chcecie państwa, w którym ludzie boją się mówić? Czy naprawdę chcecie miasta, w którym taniec jest podejrzany, muzyka jest problemem, pamięć jest zagrożeniem, a urzędnik decyduje, co wolno czuć? Czy naprawdę chcecie klepać biedę w totalitaryzmie? Czy naprawdę chcecie żyć w kraju, w którym każdy boi się jutra? W którym funkcjonariusz boi się przełożonego, przełożony boi się polityka, polityk boi się ludzi, a ludzie boją się własnego głosu? To jest droga do strachu. To jest droga do biedy. To jest droga do kraju, w którym wszyscy milczą, ale nikt nie ufa nikomu. A bez zaufania nie ma dobrobytu. Bez wolności nie ma innowacji. Bez społeczeństwa obywatelskiego nie ma silnego państwa. Miasto nie rozwija się od zakazów. Miasto nie rozwija się od cenzury. Miasto nie rozwija się od strachu przed ludźmi. Miasto rozwija się wtedy, gdy ludzie chcą tu żyć. Gdy chcą tworzyć. Gdy chcą tańczyć. Gdy chcą mówić. Gdy chcą pracować. Gdy chcą wracać na rynek nie jako podejrzani, ale jako obywatele. Refren: Panie Macieju Czekaj, zaczekaj. Policjo, zaczekaj. Straży Miejska, zaczekaj. Nie tnijcie gałęzi, na której sami siedzicie. Nie niszczcie ludzi, którzy finansują państwo. Nie niszczcie wolności, która chroni także was. Bo dziś możecie stać po stronie decyzji urzędnika. Ale jutro sami możecie potrzebować prawa. Jutro wasze dzieci mogą chcieć mówić. Jutro wasze rodziny mogą chcieć protestować. Jutro wy sami możecie potrzebować sądu, wolności słowa i społeczeństwa, które nie boi się stanąć w obronie człowieka. Dlatego nie róbcie z obywatela wroga. Nie róbcie z uczestnika zgromadzenia podejrzanego. Nie róbcie z muzyki wykroczenia. Nie róbcie z pamięci zagrożenia. Nie róbcie z Rynku Głównego przestrzeni strachu. Obywatel, który mówi, nie niszczy państwa. Obywatel, który tańczy, nie niszczy miasta. Obywatel, który pamięta, nie łamie prawa. Obywatel, który pyta urzędnika o podstawę prawną, wykonuje swoje prawo. To urzędnik, który boi się pytań, ma problem. To władza, która boi się muzyki, ma problem. To system, który boi się radości, ma problem. Refren końcowy: Panie Macieju Czekaj, zaczekaj. Obywatel to nie poddany. Obywatel to nie niewolnik. Obywatel to pracodawca urzędnika. Policjo, Straży Miejska, wybierzcie prawo. Wybierzcie ludzi. Wybierzcie przyszłość bez strachu. Bo państwo bez obywateli staje się aparatem. Miasto bez wolności staje się dekoracją. Prawo bez sumienia staje się narzędziem przemocy. A my nie chcemy żyć w strachu. Nie chcemy biedy totalitaryzmu. Nie chcemy milczącego miasta. Chcemy Krakowa ludzi wolnych. Chcemy miasta, w którym urząd słucha obywatela. Chcemy miasta, w którym Policja chroni prawo. Chcemy miasta, w którym Straż Miejska chroni ludzi, a nie cenzurę. Obywatel to nie poddany. Obywatel to nie niewolnik. Obywatel to źródło władzy. I właśnie dlatego to zgromadzenie ma prawo trwać.

