(Verse) Budzi mnie szarość, nie widzę już barw. Każdy dzień taki sam, każdy krok to strach. Uśmiech to maska, co pęka co noc. Krzyczę w milczeniu, straciłem swój głos. (bridge) Straciłem swój głos. (Chorus) Cień za mną podąża, nie daje mi spać. Szepcze, że nigdy nie będę już sam. Chcę uciec najdalej i przestać się bać. Czy ktoś mnie usłyszy, czy jestem tu tylko ja? (bridge) Tylko ja! (Verse) Słowa nic nie ważą, ręce drżą jak liść. Każdy dzień to walka, by po prostu być. Znów gasną światła, myśli kłębią się. Czy to jeszcze ja, czy już tylko cień? (bridge) Czy już tylko cień? (Chorus) Cień za mną podąża, nie daje mi spać. Szepcze, że nigdy nie będę już sam. Chcę uciec najdalej i przestać się bać. Czy ktoś mnie usłyszy, czy jestem tu tylko ja? (Bridge) Tylko ja! (Verse) Cisza brzmi głośniej niż tysiące słów, a serce choć bije, nie czuje nic już. W lustrze ktoś obcy, na twarzy ma cień, zupełnie jakby nie było w nim mnie. (bridge) Nie było w nim mnie. (Chorus) Cień za mną podąża, nie daje mi spać. Szepcze, że nigdy nie będę już sam. Chcę uciec najdalej i przestać się bać. Czy ktoś mnie usłyszy, czy jestem tu tylko ja? (Bridge) Tylko ja! (verse) Życie bez celu, jak czarnobiały film, kręci się wokół, a ja stoję w nim. Patrzę na ludzi jak mijają mnie, nie wiem czy stoję, czy tonę we mgle. (bridge) Czy tonę we mgle. (Chorus) Cień za mną podąża, nie daje mi spać. Szepcze, że nigdy nie będę już sam. Chcę uciec najdalej i przestać się bać. Czy ktoś mnie usłyszy, czy jestem tu tylko ja? (outro) Tylko ja? Czy jestem tu tylko ja?