
[Intro] Yeah… Boom-bap, kreda w powietrzu Rysiu, bez urazy 😄 [Zwrotka 1] PKS znów spóźniony, ja też ledwo żyję, Wchodzę do szkoły – Rysiu już na mnie czyha, widzę. Koszula krzywo? „Rysiu widzi wszystko”, Jak radar na uczniów, dyrektorska misja. „Znowu ty?” – klasyk, znam to na pamięć, Jakby moje nazwisko miał zapisane na ścianie. A ja tylko uśmiech, głowa pełna planów, Bo wiem, że nie każdy orzeł lubi siedzieć w klatce z zasad. [Refren] Mała wieś, wielki charakter w środku, Choć Rysiu kręci głową – ja idę do przodu. Szkolne lata uczą bardziej niż test, Czasem trzeba uwagi, żeby zrozumieć sens. Śmieję się dziś z tego, co bolało wczoraj, Bo z tej presji wyrosła siła, nie paranoja. [Zwrotka 2] Dywanik u Rysia – gabinet grozy, Zegar tyka głośniej niż jego argumenty. „Potencjał jest, ale brak dyscypliny”, A ja myślę: spoko, tylko nie w tej dziedzinie. Po lekcjach Orlik – tam byłem wzorowy, Bramka, asysta, charakter gotowy. Sklep Ekierka – drobne na ladzie, Kupiłem marzenia taniej niż bułkę, serio, nie kłamię. [Refren] Mała wieś, wielki charakter w środku, Choć Rysiu kręci głową – ja idę do przodu. Szkolne lata uczą bardziej niż test, Czasem trzeba uwagi, żeby zrozumieć sens. Śmieję się dziś z tego, co bolało wczoraj, Bo z tej presji wyrosła siła, nie paranoja. [Zwrotka 3] Klub Kuwejt – pierwsze tańce bez rytmu, Rysiu by nie uwierzył, że tu łapię flow i luz. Nie byłem idealny, byłem prawdziwy, I chyba o to chodzi, żeby żyć, a nie tylko być „wzorowym”. Dziś wiem jedno – każdy Rysiu w życiu To test charakteru, nie powód do wstydu. Więc pozdro dla niego, bez złości, bez spiny, Bo gdyby nie cisnął – nie wiedziałbym, ile mam siły. [Outro] Boom-bap Mała wieś, duży dystans Rysiu – legenda szkoły 😄

