
[Verse 1] jakiś wtorek, jakiś piątek dni mijają bez znaczenia kolejna nieprzespana noc świt budzi złe wspomnienia [Verse 2] ostatni raz otwieram szafę i na dno po nią sięgam złamaną obietnicą jest bo była jak przysięga [Chorus] koszulą twą upajam się jak mocnym trunkiem gorzkim pożegnaniem jest ostatnim pocałunkiem otulam się nią cała wciąż nosi zapach twój lecz nie chcę mieć jej dłużej bo już nie jesteś mój [Instrumental Break, smooth electric bass line] [Chorus] koszulą twą upajam się jak mocnym trunkiem gorzkim pożegnaniem jest ostatnim pocałunkiem otulam się nią cała wciąż nosi zapach twój lecz nie chcę mieć jej dłużej bo już nie jesteś mój

