Pod piaskiem leży stary świat, zamknięty tutaj tysiąc lat. Na ścianach znaki, kilka słów, których nie czyta dziś już nikt. Schodzimy niżej, światło drży, kamienne przejście, ciężkie drzwi. Za nimi korytarza mrok i ślady tych, co byli tu. Nie wiemy, dokąd prowadzi szlak, na ścianie ktoś zostawił znak. Jeszcze możemy wrócić stąd… Lecz drzwi zamknięte - to był błąd! Egipska krypta — pod ziemią śpi, pilnuje tego, co zabrano jej. Egipska krypta — nie pytaj mnie, co czeka dalej za rogiem. Tysiące lat, tysiące dni, nikt nie powinien otwierać tych drzwi. Egipska krypta — słyszysz ten głos? Ktoś tutaj był… i nadal jest. Kamienny Anubis patrzy wprost, za nim prowadzi wąski most. Na ziemi złoto, stary miecz, nie dotykajmy, chodźmy precz. Pośrodku sali czarny głaz, wyryto na nim kilka zdań. „Nie budźcie tego, który śpi” — ktoś czyta wolno…słabo mi. Egipska krypta — pod ziemią śpi, pilnuje tego, co zabrano jej. Egipska krypta — nie pytaj mnie, co czeka dalej za rogiem. Tysiące lat, tysiące dni, nikt nie powinien otwierać tych drzwi. Egipska krypta — słyszysz ten głos? Ktoś tutaj był… i nadal jest. Jeden oddech. Jeden ruch. Coś przesunęło się w ciemności. Nie ma wiatru. Nie ma drzwi. A płomień właśnie zgasł. Egipska krypta — zamyka drzwi. Nie każdy sekret chce ujrzeć świat. Egipska krypta — ostatni znak: „Kto wszedł tu raz…nie wróci już.”