
Nie wiemy często, dokąd zmierzamy, Idziemy w ciemno, z zamkniętymi oczami. Za głosem serca, za intuicją, Czasem w rytmie, czasem w ciszy. W tym labiryncie, pełnym znaków, Szukamy świateł między brakiem a nadmiarem. Czasem wszystko nabiera kształtu, Jakby świat znał nasz plan. A czasem wątpliwości biorą górę, I nie wiemy, czy to sen, czy stan. Ale idziemy dalej, krok po kroku, Bo może właśnie tam Czeka szczęśliwy traf. Zdarza się, że wiatr zmienia drogę, I to, co pewne, znika w mgle. Ale w środku coś nas prowadzi, Choć nie wiemy, skąd to tchnienie. W tym labiryncie, pełnym znaków, Szukamy siebie w odbiciach dnia. Czasem wszystko nabiera kształtu, Jakby świat znał nasz plan. A czasem wątpliwości biorą górę, I nie wiemy, czy to sen, czy stan. Ale idziemy dalej, krok po kroku, Bo może właśnie tam Czeka szczęśliwy traf. Nie musisz znać odpowiedzi, Wystarczy, że czujesz rytm. Bo życie to nie mapa, To taniec wśród pytań i chwil. Czasem wszystko nabiera kształtu, Jakby świat znał nasz plan. A czasem wątpliwości biorą górę, I nie wiemy, czy to sen, czy stan. Ale idziemy dalej, krok po kroku, Bo może właśnie tam Czeka szczęśliwy traf.

