
[Intro] [instrumental break] [verse1] Joł! HOT sixteen Challenge to dla mnie pole minowe, Nie umiem wyrzucić na bit tego, co siedzi w głowie. Moje wersy proste jak drut, zero kombinacji, Jak u Kudłatego w Kilerze — za dużo lektury, za mało akcji! [verse2] Muzę lubię różnoraką, rap też mocno szanuję, Lecz disko polo — przyznam szczerze — moją duszę katuje. Ten jeden wrzód mnie drażni, aż mnie w środku skręca, Jak zardzewiały świder, co się w mózg bez końca wkręca. [verse3] U mnie blokada wrodzona, jak na alko — od małego, Mimo tylu lat helikopter wjeżdża na całego. Znam swoje granice i wypić mogę nie za wiele, Bo jeden za dużo i noc to muszla, nie uniesienie. [verse4] Dobra, koniec biadolenia — zakończmy nierówną walkę, Moje wersy nie poruszą was, ani Stiflera matkę. HOT sixteen zaliczone, choć to dla mnie ciężki temat, Ja swój ogień tutaj rzuciłem — teraz wasza jest ta scena! [End Fade Out]

