
[Intro - live stage, crowd roaring] "Dobra ziomeczki! To kogo będziemy jebać teraz?" [Crowd] "GEJMERA!" ... "Gejmera? Trochę friendly fire dla mnie... ale dobra coś ogarnę. JEDZIEMY!" [Verse 1 - fast, cocky] Gamer siedzi gdzieś w piwnicy, światło wypala mu wzrok. Nie zna kobiet. Nie zna mydła. Zna za to patch notes na rok. Ja mam życie. Mam kolegów. Siłka, ławka, nocny klub. On ma questa. On ma mounta. Ja mam bica. On ma loot. [Pre-Chorus] Ja się obracam w towarzystwie! On obraca kamerę! Ja mam prawdziwe życie! On ma... osiem tysięcy godzin. [Chorus - huge] GRAŁ W GRĘ! Marnował życie, cały dzień! GRAŁ W GRĘ! Kliknął tysiąc razy "PLAY"! My tu żyliśmy naprawdę! On piksele zbierał sam! ... Tylko czemu skurwysyn ma teraz lepszy samochód niż ja?! [Verse 2 - fast, increasingly suspicious] Znałem takich. Quake po nocach. LAN do rana. Zero szans. Myśmy wtedy rwali panny. Oni... robili Diablo ran. Jeden dzisiaj siedzi w Gógiel. Drugi bankom hacknął coś. Trzeci w Tibii robił gildie. Teraz robi... jakiś kołcz? Coś. Nieważne. NERD TO NERD! [Chorus] GRAŁ W GRĘ! Marnował życie, cały dzień! GRAŁ W GRĘ! Nie zna świata. Nie zna kobiet. Sąsiad też grał całe życie. Teraz robi coś w EjAj. ... Nie wiem dokładnie co. Ale kupił Porsche. PRZYPADEK! NEXT! [Verse 3 - full swagger] Mój kolega był KOMANDO. Biceps. Crossfit. Marsz. Karabin. Mówił: "Jak nadejdzie wojna, nerdzie, byle lamus by Cię zabił" Twardy chłop. Żelazna psycha. Sześć procent tłuszczu. Lew. ... Potem przyszła wojna dronów. Dobra. Nieważne. NEXT [Break - sudden stop, spoken] I coś tam gadają że, gry uczą współpracy. ... Ja im League of Legends. Ha ha ha. [Crowd laughs] Dobra. To może empatii. ... Ja im League of Legends. Ha ha ha. [Crowd laughs] Jedziemy! NEXT! [Build - accelerating, riff getting faster] Gamer nie ogarnia życia! Tylko: SERWER! RAID! BIOS! BUILD! Porty! NAT-y! SRATY! CHUJOWATY! ... A żeby zadzwonić do dentysty? DWA TYGODNIE. HA! MAM CIĘ, PRZEGRYWIE! [Final Chorus - maximum chaos] GRAŁ W GRĘ! I jakoś kurwa jeszcze żyje! GRAŁ W GRĘ! Ma robotę. Dom. Rodzinę. Myśmy bili rekord klaty! On fragował cały LAN! Dziś ja pytam, jak działa Wi-Fi... a on mówi: "Zrestartuj." ... DZIAŁA. [Final Build - gang vocals, completely unhinged] TO PIWNICZAK! NERD! PRZEGRYW! „MAMO! JESZCZE JEDNA MAPA!” Dwadzieścia lat później: KREDYT! DZIECI! TEAM LEAD! BÓL KRZYŻA! Ten sam debil. [Music stops] Tylko teraz sam drze mordę: „WYŁĄCZ TEN KOMPUTER I IDŹ NA DWÓR!” Hipokryta? Nie. Rodzic. [Outro - spoken, crowd noise] Dobra. Może problem nie jest w graniu. Może każdy potrafi spierdolić sobie życie... każdy ma na to swój build. [Fade Out]

