Jesteś moim demonem Za którym gnam bez słów Gdy widzę Cię Nogi się mi uginają na twój demoniczny wzrok Ale nadal biegnę w twój mrok Mówisz : "zostań" A ja "klękam otwieram usta i czekam" Dobrze już wiesz Co tu zdarzy się W twoich dłoniach moje gardło Zaciskasz je mocniej a ja Uśmiecham się bo drży mi cichutko śmiech (haha ha) Wsadzasz mi go jeszcze głębiej Aż znów jęczę (ahhh) Jeśli jutro się obudzę Chcę pamiętać jak mokra jestem Gdy jesteś obok Jesteś moim demonem Za którym gnam bez słów Wypalam w sobie twoje imię na stałe Co woła mnie non stop Jak znak na dnie moich snów Teraz czekam na Twoje oczy które są rozkazem już klękam na twoje zawołanie Nie musisz wołać Nie musisz nic mówić Widzę twój wzrok (oh) Który jasno mówi "suko! na kolana zrób mi teraz dobrze Wepchne ci go w gardło I przycisne kiedy będę miał ochotę" Jesteś moim złym demonem Moim uzależnieniem Za którym gnam bez słów Zrobię Co tylko chcesz Jak jakiś czar rzucony z piekieł Specjalnie dla nas Teraz I ja będę twoim słodkim uzależnieniem Chociaż kręci mi się świat Przy tobie gubię tlen Z moich płuc kradniesz każdy mój wdech Pod paznokciami strach Na skórze twoje ślady Znowu obiecam sobie Że tym razem dam ci rady Ale kiedy stoisz blisko Robię się w chwilę suką mokrą i w chuj napaloną Dotykasz moich piersi Moje sutki już stoją I zaczynam z pożądania cała Palić się jak dym z bucha mamy oboje w sobie toksik zachowanie Doskonale o tym wiemy Chcemy tego więcej Dużo więcej Tylko my sprawimy u siebie w chwilę Kurwa te właśnie nasze spełnienie Raz delikatnie jak noc Palcem kreślisz mój lot Za chwilę zrywasz jak sen Gryziesz aż pali mnie tlen Mówisz że zgubiłeś ten takt A ja ci oddaję strach Ciągniesz mnie w dół W głąb W mrok Liczy się tylko ten krok Raz delikatnie jak noc A zaraz bierzesz mnie całą Rzucasz jak płonący koc Aż tchu w płucach za mało ja pozwalam ci Tak Jakbyś już chciał bym nie znała bólu (ooh) Twoje słowa to dym Wchodzą we mnie jak rytm Na szyi zostaje ślad Który kradnie mój i twój wstyd Pytasz „naprawdę tak chcesz?” W oczach mam ciche „przecież ty też chcesz ” Bo jestem twoją prywatną suką Którą Wciskasz w zimny blat Między „za dużo” a „mało nas” Serce wybija nam rytm z bitem Gdy razem tak blisko znów przyciąga nas do siebie pożądanie fantazje spełnienie Oboje chcemy w chuj dobrej zabawy razem Będzie muzyka proch i dobre kamikadze Jesteśmy tu teraz razem Oddech w oddech Ruch za ruch Powiedz słowo lub Jedno krótkie zdanie Ja uklęknę znów przed tobą Zamknę oczy Wsadzisz mi go W usta otworzone Świat nam odpłynie Liczę sekundę do twych dłoni czuć jak ci serce bije Bliżej Bliżej Coraz mocniej (ahhh) Zrób ze mną Co tylko chcesz Spełnij swoje fantazje Cała jestem dla ciebie Wykorzystaj mnie już Teraz A ja spełnie Bez pytań Bez obrony Bez granic Zrób ze mną Co tylko chcesz Niech się stanie To co w głowie masz Tylko ja to spełnie Poprowadź mnie Ja nie uciekne Kleczę i czekam Spełnie twoje fantazje (oh) Patrzysz na mnie tak spokojnie A ja płonę już w chuj Drży mi głos Jeśli chcesz Zatrzymaj noc Niech się kręci teraz nasz los Nasze pożądanie i język wulgarny. Jesteś moim demonem złym nauczycielem Pokaż mi ten świat sexu w twojej głowie ja jestem twoją prywatną suką Niegrzeczną uczennicą Nauczę się go tak szybko jak chcesz Więc teraz już zrób ze mną co chcesz


