
Intro – guitar riff + harmonica, 8 bars) (Verse 1 – 8 bars) Znowu noc, a ja nie śpię, patrzę w sufit, szukam gwiazd. Nie wiem, dokąd dziś prowadzi mnie ten czas. Tyle dróg już przeszło we mnie, tyle słów spalił wiatr, a ja tylko chcę zrozumieć, co jeszcze we mnie gra. (Chorus – 8 bars) Pozwól mi iść, tam gdzie nie muszę grać, Pozwól mi być, nie udawać, że wciąż mam rację. Pozwól mi żyć, nawet jeśli to boli, Bo tylko ten, co czuje, naprawdę się modli. (Guitar lick – 4 bars) (Verse 2 – 8 bars) Nie szukam już zbawienia, chcę tylko trochę snu. Chcę poczuć, że jutro nie będzie takie jak dziś. Nie pytaj mnie, czemu milczę, kiedy świat się śmieje w głos — czasem cisza mówi więcej, niż tysiąc pustych słów. (Chorus – 8 bars) Pozwól mi iść, tam gdzie nie muszę grać, Pozwól mi być, gdy już nie mam sił się bać. Pozwól mi żyć, nawet jeśli to boli, Bo tylko ten, co czuje, naprawdę się modli. (Instrumental – 12 bars, guitar solo + harmonica) (Verse 3 – 8 bars, softly) Jeśli gdzieś tam słyszysz mnie, to nie prośbą jest mój śpiew. To tylko słowo do nieba — żebyś wiedział, że wciąż tu jestem. (Final Chorus – 8 bars, full band + soft choir) Pozwól mi iść, tam gdzie cisza gra, Pozwól mi być, taki jak naprawdę jestem. Pozwól mi żyć, nawet jeśli to boli, Bo tylko ten, co kocha — naprawdę się modli. (Outro – guitar solo + harmonica fade out, long reverb)

