
[Intro] Rocznik siedem pięć To brzmi jak stary winyl Lekkie trzaski w tle A w głowie wciąż ten film [Verse 1] Puste boisko pod blokiem Piłka ze szmatek i kurz Stary jamnik na oknie Nagrywał każdy szum Mleko w butelkach pod drzwiami W sobotę trzepak jak bal Na ścianie plakat z kosmitami I kreda w kieszeni na start [Chorus] Rocznik siedem pięć My w połowie drogi Między kasetą a chmurą Hej Pamiętasz tamte schody? Rocznik siedem pięć Trochę śmiech Trochę blizny Wciąż szukamy swoich miejsc W cudzej historii (ej!) [Verse 2] Pierwszy komputer w świetlicy Zielone litery jak sen Kolejka długa jak ulica Żeby zagrać pięć minut Wiem List pachniał perfumą z kiosku Trząsł się w dłoniach jak głos A w tle "dzwonią" z klatki do środka Że już ciemno Wracać czas [Chorus] Rocznik siedem pięć My w połowie drogi Między kasetą a chmurą Hej Pamiętasz tamte schody? Rocznik siedem pięć Trochę śmiech Trochę blizny Wciąż szukamy swoich miejsc W cudzej historii (oh) [Bridge] Ktoś ma dom Ktoś ma kredyt i stres Ktoś wciąż czeka Aż się zacznie ten film Na zjazdach klasowych znów śmieje się leszcz Choć łysinę chowa w cieniu bram (ej) Czy to już "kiedyś" Czy wciąż "prawie że"? Czy my dorośli Czy w przebraniu wciąż? Na starych zdjęciach patrzymy na siebie Jakby ktoś inny tam grał naszą rolę [Chorus] Rocznik siedem pięć My w połowie drogi Między kasetą a chmurą Hej Pamiętasz tamte schody? Rocznik siedem pięć Trochę śmiech Trochę blizny Jak zaklęcia pod językiem Stare numery i imiona z ciszy [Outro] Rocznik siedem pięć Jak adres bez ulicy Spotkamy się jeszcze gdzieś Między wierszami tęsknicy

