
"Make Love, Not War (Kraków – Görlitz – Jerusalem)"
[Verse 1] Trzy lata z rzędu pod niebem otwartym, Dzielimy się sercem i rytmem bogatym. To nie jest impreza za marne dukaty, To żywa wspólnota, wolności bławaty! Pod Mickiewiczem podnosimy głos, By odmienić wreszcie ten ponury los! [Pre-Chorus] Urząd nas straszy, gdy tańczymy w kołosie, Bo wolność piosenki nie mieści się w nosie. A my nie chcemy wojny ani zła, Dla świata i Polski nasz hymn dzisiaj gra! [Chorus] Make Love, Not War! Niech płynie ten ton! Rynek Krakowa to nie cichy zgon! Sztuka to wolność, a taniec to prawo, Nie zamkniecie prawdy decyzją dziurawą! Muzyka nie jest przestępstwem, o nie! Kraków w wolności i pokoju wre! [Verse 2] Torus i Meta, łączymy te światy, Od Görlitz po Święte Jeruzalem chaty. Technologia i dusza w jednym stoją szeregu, Nie zatrzymacie naszego tu biegu! Pytają urzędnicy: "Co to za manifestacja?" To pokój, to miłość, obywatelska racja! [Chorus] Make Love, Not War! Niech płynie ten ton! Rynek Krakowa to nie cichy zgon! Sztuka to wolność, a taniec to prawo, Nie zamkniecie prawdy decyzją dziurawą! Muzyka nie jest przestępstwem, o nie! Kraków w wolności i pokoju wre! [Bridge] Policjo, Straży, chronić trzeba nas, A nie cenzurować w ten spokojny czas! Człowiek to nie maszyna z papierowych biur, Przebijemy rytmem każdy zimny mur! [Outro] Nie bójcie się tańca! Nie zamykajcie muzyki! Kraków to wolność, a nie biuro cenzury! Make love, not war!

