Song Cover Image

Jestem grzechem 2

[INTRO — GŁOSY W TLE] „On się nie zmieni… to narkoman i złodziej”. [CHWILA CISZY] [MALE — PÓŁSZEPT] No i proszę. Audyt rozpoczęty. [FEMALE — SZEPT] A ja nadal go wpuszczam. [MALE] Widzisz? Jednak mam jakieś zalety. [ZWROTKA 1] Mówili: „On się nie zmieni” — znam tę śpiewkę, „Narkoman i złodziej” — łatwo przypiąć łatkę. Trzech braci patrzy krzywo, każdy ma własny werdykt, a ja stoję spokojnie — przecież nie przyszedłem po kredyt. Wiesz, że nie boję się ludzi, więc twoi bracia to żadna przeszkoda. Trzech stoi w szeregu — patrzą jak komisja, a ja pytam: „To który dzisiaj wystawia opinię?” Twoja matka robi minę, jakbym był końcem świata, ja mówię „dzień dobry” — ona już chyba liczy straty. Nie mam aureoli, ale mam swoje zasady. [FEMALE] Nie prowokuj ich. [MALE] Po co? Przecież nic nie robią. [FEMALE] Jeszcze. [MALE] No właśnie. A ja nadal stoję. [FEMALE] I po co ci to wino? [MALE] Skoro mam być problemem, to przynajmniej eleganckim. [REFREN — DUET] [MALE] Jestem grzechem — ty moim utrapieniem, ty robisz piekło, ja nazywam je spełnieniem. [FEMALE] Sama proszę, żebym wrócił, a chwilę później: „Nie wracaj!”. [MALE] Mówisz „koniec”, ale nie zamykasz drzwi, bo wiesz, że za chwilę znowu będę tu. [FEMALE] Bo znam cię. I wiem, że wrócisz. [MALE] Ty masz swoje demony. [FEMALE] Ty jesteś jednym z nich. [MALE] Ja mam cały ich tłum. [FEMALE — SZEPT] A mimo wszystko… chodź tu. [ZWROTKA 2] Trzech braci — trzy spojrzenia, jeden komunikat: „Stary, lepiej uważaj”. Ja tylko się uśmiecham: „Panowie, spokojnie, wasza siostra sama wie, kiedy mówi: chodź do mnie”. Dzięki mnie mogłaś bawić się i tańczyć, jakby nie istniał świat. Dziś jestem „tym najgorszym” — no proszę, jaki zwrot akcji. Wczoraj byłem powodem, żeby zarwać całą noc, dziś jestem problemem do wyrzucenia za próg. [FEMALE] A mimo wszystko… znowu tu jesteś. [MALE] Bo sama prosisz, żebym wrócił. Mówisz: „Nie przychodź”, a chwilę później pytasz, czemu mnie nie ma. Na stole wino, telefon ekranem do góry. [FEMALE] Nie czekałam. [MALE] To czemu patrzysz na drzwi? [FEMALE] Sprawdzam, czy są zamknięte. [MALE] Od środka? [FEMALE] Zamknij się. [MALE] Właśnie. [FEMALE] Nie pijesz dzisiaj. [MALE] Jasne. [FEMALE] To czemu otwierasz wino? [MALE] Ty otwierasz, ja nalewam. Czyli jednak współpraca. [FEMALE] Znowu liczysz? [MALE] Nie. Ty liczysz. [FEMALE] Ja tylko sprawdzam. [MALE] Co? [FEMALE] Ile jeszcze zostało. [MALE] Wina? [FEMALE] Nie zadawaj głupich pytań. [MALE] Aaa… Czyli jednak prowadzisz statystykę. [REFREN — DUET] [MALE] Jestem grzechem — ty moim utrapieniem, ty robisz piekło, ja nazywam je spełnieniem. [FEMALE] Sama proszę, żebym wrócił, a chwilę później: „Nie wracaj!”. [MALE] Mówisz „spadaj”, ale patrzysz, czy jeszcze stoję, a gdy robię krok za drzwi: „To gdzie ty idziesz?”. [FEMALE] Nigdzie. Zostań. [MALE] No i po co te groźby? [FEMALE] Nie ciesz się tak. [MALE] Za późno. [ZWROTKA 3 — DOUBLE-TIME] Jestem małym słodkim chamem, dobrych manier brak, a kiedy robię krok w twoją stronę, zmienia się twój świat. Ty masz zasady, ja mam swoje prawa, a każda granica kończy się tam, gdzie zaczyna się zabawa. Mówisz: „Nie dzwoń” — telefon w ręce. „Nie przyjeżdżaj” — otwierasz wejście. „Po co?” — a sama przesuwasz mi miejsce. Matka patrzy, bracia czekają na pretekst. A ja? Nie boję się. Nie mam potrzeby udawać. Jeśli chcą mnie poznać, niech przestaną mnie oceniać. [FEMALE] Jesteś jej największym błędem. [MALE] Ale moim? [FEMALE] Nie. Moim. [MALE] No i właśnie dlatego nie mam więcej pytań. [FEMALE] Powinieneś mieć. [MALE] Po co? [FEMALE] Żeby czasem pomyśleć. [MALE] Próbowałem. Nie polecam. [BRIDGE — BEAT ZWALNIA] [MALE] Mówili: „Narkoman”. „Złodziej”. [FEMALE] A ja patrzę na ciebie i widzę faceta, który czasem ma więcej szczęścia niż rozumu. [MALE] To akurat fakt. [FEMALE] I nadal cię chcę. [MALE] To już nie mój problem. [FEMALE] Niestety twój. [MALE] Trzech braci. Jedna matka. Zero aprobaty. [FEMALE] I jeden idiota, którego ciągle wpuszczam. [MALE] Czyli jednak jestem wyjątkowy. [FEMALE] Nie. Po prostu mam słabość do problemów. [MALE] A ja mam słabość do ciebie. [FEMALE] Nie psuj mi reputacji. [MALE] Za późno. [BASS HIT] [REFREN — FINAŁ / DUET] [MALE] Jestem grzechem — ty moim utrapieniem, ty robisz piekło, ja nazywam je spełnieniem. [FEMALE] Sama proszę, żebym wrócił, a chwilę później: „Nie wracaj!”. [MALE] Mówisz „spadaj”, ale nie zamykasz drzwi. [FEMALE] Bo sama chcę, żebyś został. [MALE] Ty masz swoje demony. [FEMALE] A ty jesteś jednym z nich. [MALE] Ja mam cały ich tłum. [FEMALE] A ja i tak wybieram ciebie. [MALE] To chyba mamy problem. [FEMALE] Nie „chyba”. [MALE + FEMALE] Nie jesteśmy święci. Nie jesteśmy normalni. Mamy swoje jazdy, ale razem jest ciekawiej. [OUTRO — FEMALE] I nie myśl sobie, że wygrałeś. [MALE] Wiem. [FEMALE] To czemu się uśmiechasz? [MALE] Bo znowu mnie wybrałaś!!!