Song Cover Image

Jeszcze zdążę

V5.5

zwrorka 1] Miałam zadzwonić do Ciebie wczoraj wieczorem znów,
powiedzieć kilka prostych, najważniejszych słów.
Miałam zadzwonić do Ciebie, gdy na dworze gasł już dzień,
lecz znów powiedziałam „jutro” — i tak minął kolejny dzień. Miałam wyjechać nad morze, zobaczyć wschodu blask,
zostawić wszystkie sprawy choć ten jeden jedyny raz.
Wciąż mówiłam sobie cicho: „przyjdzie lepszy dzień”,
a ten najlepszy właśnie gdzieś wymknął się jak cień. [Refren] Bo ciągle mówię: „jeszcze nie teraz”,
jeszcze dzień, jeszcze rok.
Jeszcze zdążę złapać szczęście,
gdy zwolni swój szalony krok. Lecz życie nie zna kalendarza,
nie zatrzyma swoich zmian.
Patrzę dzisiaj prosto w lustro —
i pytam: gdzie uciekł ten czas? [Zwrotka 2] W starej szafie stoi walizka, zbiera kurz już tyle lat,
miała poznać obce drogi, miała zwiedzić cały świat.
Na półce książka niedoczytana cicho czeka dzień po dniu,
tak jak plany pozostawione gdzieś na progu dawnych snów. Miałam komuś powiedzieć:
„dobrze, że jesteś właśnie Ty”,
zanim zwykłe „nie mam czasu”
zamknęło za nami drzwi. [bridge] Dzisiaj wiem, że najbardziej bolą
te chwile zgubione we mgle,
które wracają późnym wieczorem,
szepcząc: mogło wydarzyć się. [Refren] Bo ciągle mówię: „jeszcze nie teraz”,
jeszcze dzień, jeszcze rok.
Jeszcze zdążę złapać szczęście,
gdy zwolni swój szalony krok. Lecz życie nie zna kalendarza,
nie zatrzyma swoich zmian.
Patrzę dzisiaj prosto w lustro —
i pytam: gdzie uciekł ten czas? [Bridge] Nie chcę już odkładać życia
na lepszy miesiąc, lepszy czas.
Bo najpiękniejsze rzeczy w życiu
nie wracają drugi raz. Nie chcę już odkładać słów,
które od miesięcy noszę w sobie.
Jeśli mam kochać, śmiać się, żyć —
to właśnie dziś, to właśnie dziś…. [Finałowy refren] Więc nie mówię już: „jeszcze nie teraz”,
dzisiaj chcę naprawdę żyć.
Kochać mocniej, śmiać się częściej
i nie bać się po prostu być. Bo życie pisze tylko jedną historię,
nie ma dubli, drugich szans.
Dlatego biorę ten dzień dla siebie,
zanim dogoni mnie czas.