Song Cover Image

Robert Palich Syn Ewy Byłej dozorczyni Anki brat Darka sąsiad

[Verse] Ciężki dzień po pracy Myśl ścisnęła łeb Krew zalewa oczy Ale nie dziś bo [Chorus] Wpadł Robert Palich Syn Ewy Byłej dozorczyni Anki brat Darka sąsiad ma wiadomość dla nas Wpadł Robert Palich Syn Ewy Byłej dozorczyni Anki z brat Darka sąsiad [Verse 2] I patrzy na mnie i chłop ma rację I patrzę na niego i muszę jakoś dźwignąć te emocje No to cóż więc [Chorus] Wpadł Robert Palich Syn Ewy Byłej byłej dozorczyni Anki brat Darka sąsiad ma wiadomość dla nas Wpadł Robert Palich Syn Ewy Byłej dozorczyni Anki brat Darka sąsiad [Bridge] Syropu nie dolewaj mi Nie dolewaj (Robert Palich) Syropu nie dolewaj mi Nie dolewaj (Robert Palich) Syropu nie dolewaj mi Nie dolewaj (Robert Palich) Syropu nie dolewaj mi Nie dolewaj [Verse 3] Nieskażony pojęciem stylu Robert przychodzi mi rozwijać ślinę On mi mówi "Nie" Ja się pytam "Czemu?" Wyjął trzysta zeta Nie mam pytań