Song Cover Image

Spudłowali, a jednak trafiła?

V6

<Utwór należy do części playlisty "Jedynego słusznego Westernu"> Link: https://suno.com/playlist/36cfbaa1-0102-43fa-83d8-f2a25258e9ea Przyszłam o świcie. Tak jak ustaliliśmy. Jedna kula. Dziesięć kroków. I tym razem miałam policzyć porządnie. Stał już tam. Kapelusz miał nowy. ... Koń też przyszedł. I zanim ktoś coś powie to nadal jest koń. Tylko jakoś... nie miałam ochoty w niego strzelać. Miał czelność, miał tupet i liczyć nie umiał Mojego konia od kozy odróżnić też nie chciał I drażnił mnie tak bardzo, jak chyba nikt przedtem A , gdy go ujrzałam... coś usłyszałam na wietrze szeptem Wczoraj dziesięć kroków dzieliło nas do strzału Dzisiaj każdy z nich chcę przejść w jego stronę pomału Jedna kula w bębnie - lecz jakoś nie chcę jej użyć Bo może zamiast go zabić... spróbuję z nim trochę... pożyć? Dziesięć kroków do miłości, dziesięć kroków zamiast kul Schowaj rewolwer, chodź tu bliżej, mam już dosyć naszych bzdur Niech zachodnie słońce płonie, niech za nami został kurz Wsiądź za mną, obejmij mocno, nie potrzebny nam spór już Jedna kula niech zostanie, może przyda nam się gdzieś Chcę z tobą odjechać na zachód, odwiedzić niejedną wieś A gdy spytasz, czym jedziemy, dobrze zapamiętaj słowa: To jest koń, mój rewolwerowcu... I może kiedyś pojmiesz, że kozą nie jest, w końcu! Stał z dłonią przy kaburze, czekał tylko na mój znak Patrzył na mnie podejrzliwie, jakby pytał: „No i jak?” Więc zrobiłam dziesięć kroków, lecz tym razem prosto w przód I najszybsza ręka Zachodu nagle nie wiedziała, kiedy ma paść "obrót" Opuścił w końcu rewolwer, patrzył jakbym rozum straciła „Tyś chyba oszalała?”, spytał, jakbym się mu chwaliła „Możliwe. Ale skoro wczoraj żadne z nas nie umarło... To może, między nami... zaiskrzyło?” Dziesięć kroków do miłości, dziesięć kroków zamiast kul Schowaj rewolwer, chodź tu bliżej, mam już dosyć naszych bzdur Niech zachodnie słońce płonie, niech za nami został kurz Wsiądź za mną, obejmij mocno, nie potrzebny nam spór już Jedna kula niech zostanie, może przyda nam się gdzieś Chcę z tobą odjechać na zachód, odwiedzić niejedną wieś A gdy spytasz, czym jedziemy, dobrze zapamiętaj słowa: To jest koń, mój rewolwerowcu... I może kiedyś pojmiesz, że kozą nie jest, w końcu! Popatrzył na mnie, potem na konia i spytał tylko: „Dokąd?” „Byle na zachód” - odparłam - „resztę wymyślimy po drodze” A grabarz - Mordehaj - gdzieś pod płotem zaklął, zwijając miarę i sznur Bo zamiast dwóch świeżych klientów... dostał kochanków... normalnie, stek bzdur... Wskoczyłam pierwsza w siodło, on usiadł za mną, jakby się lękał Objął mnie trochę niepewnie, jakby nieczęsto z kobietami, czas spędzał „Wiszę Ci wszak kapelusz, ale weźże oddychaj!” Rzuciłam przez ramię - „więc nie marudź, tylko mocniej się trzymaj!” Dziesięć kroków do miłości, dziesięć kroków zamiast kul Schowaj rewolwer, chodź tu bliżej, mam już dosyć naszych bzdur Niech zachodnie słońce płonie, niech za nami został kurz Wsiądź za mną, obejmij mocno, nie potrzebny nam spór już Jedna kula niech zostanie, może przyda nam się gdzieś Chcę z tobą odjechać na zachód, odwiedzić niejedną wieś A gdy spytasz, czym jedziemy, dobrze zapamiętaj słowa: To jest koń, mój rewolwerowcu... I może kiedyś pojmiesz, że kozą nie jest, w końcu! Koń prychnął, ruszył z miejsca, aż spod kopyt poszedł kurz A Rewolwerowiec mruknął "Ta koza całkiem żwawa już" Spojrzałam tylko przez ramię, na wezbranej złości "Jeszcze jedno słowo, a nici będą z tej miłości!" I tak ruszyliśmy na zachód, gdzie słońce tonęło na horyzoncie On obejmował mnie w pasie - nie ważne ile miał na koncie! Może nie był to plan najlepszy, może rozum poszedł w las Lecz od strzału do miłości... dziesięć kroków tylko, dzieliło nas A koń? Koń był koniem. ... I jeśli jeszcze raz ktoś nazwie go kozą... ...to ta ostatnia kula jednak się przyda. /// Tekst i aranżacja: @filoz Playlista współtworzona przez kilku twórców m.in: @filoz, @mavcaa, @meglen