[Intro – szept, łkanie] (tak cicho… nie ma już nikogo…) [szloch] dlaczego… dlaczego oni muszą… [łkanie] czy ktoś ich widzi…? [Zwrotka 1 – płaczliwy śpiew, głos łamany] W pustym pokoju echo łez, dziecko śni o chlebie, nie o snach. Matka tuli cień, nie ciało, a ja krzyczę w sobie, choć milczę na głos. [Refren – łkanie jako rytm, głos drży] Płaczę… płaczę… bo świat nie słyszy ich łez. Płaczę… płaczę… bo cisza zabija ich dźwięk. [Zwrotka 2 – głos załamany, oddech urwany] Na ekranie wojna, w sercu krzyk, dzieci bez imion, bez jutra, bez nic. Ich oczy gasną, zanim je znam, a ja tonę w łzach, których nikt nie chce brać. [Bridge – tylko szlochy, bez słów przez 20 sekund] [Refren – powtórzony z większym bólem] Płaczę… płaczę… bo świat nie słyszy ich łez. Płaczę… płaczę… bo cisza zabija ich dźwięk. [Outro – szept, łkanie, cisza] Nie ma już głosu… tylko łzy… tylko łzy… [cisza]