[trumpet intro] Czarne oczy patrzą na mnie w czarną noc gdy po drugiej stronie placu stoi mały kot ja skinieniem wołam kota w stronę mą kot odwraca się i biegnie sam w trawy gąszcz [chorus] Czarny kocie proszę podejdź do mnie, nie bój się Kiedy inni w swoich domach nadal śpią my we dwóch będący panami ciszy i ciemności poznajmy się by iść razem w mrok Spacer nocą więc samotny mój trwa słychać ptaki, dalej cicho szumi potok wiatru ale z kotem chciałbym kiedyś się przejść czy odważy się i podejdzie czy już dziś ma mnie gdzieś [chorus] Czarny kocie proszę podejdź do mnie, nie bój się Kiedy inni w swoich domach nadal śpią my we dwóch będący panami ciszy i ciemności poznajmy się by iść razem w mrok Kolejnej nocy nie mogłem znaleźć go tam choć księżyc oświetlał sobą prawie cały plac na którym beznadziejnie wciąż czekając trwam wśród starych murów, krzaków i bram [chorus] Czarny kocie proszę podejdź do mnie, nie bój się Kiedy inni w swoich domach nadal śpią my we dwóch będący panami ciszy i ciemności poznajmy się by iść razem w mrok Kiedy już pogodziłem się z moją dolą Poczułem na szyi uścisk kocich szczęk To mój przyjaciel przyszedł do mnie - szczura zabrać na ostatni spacer nim wstanie dzień [trumpet solo] [chorus] Czarny kocie proszę podejdź do mnie, nie bój się Kiedy inni w swoich domach nadal śpią my we dwóch będący panami ciszy i ciemności poznajmy się by iść razem w mrok [chorus] Czarny kocie proszę podejdź do mnie, nie bój się Kiedy inni w swoich domach nadal śpią my we dwóch będący panami ciszy i ciemności poznajmy się by iść razem w mrok [ending]