Song Cover Image

Magdalena - Wieża

V5.5

Na klatce pachniało deszczem i żytnim zakwasem Wracałaś z torbą ciężką, mierząc się z czasem W oknie sąsiadów migotał ekran zbyt głośno A ty niosłaś do domu spokój, choć w dłoniach było chłodno Na stole parował rosół, wyszczerbiony talerz, sól Zdejmowałaś płaszcz, zdejmując z ramion dzień Ktoś cię zranił, wiem, lecz nie stałaś się cieniem Bo wciąż karmiłaś świat swoim przebaczeniem I kiedy mówiłaś cicho To każdy ból tracił gniew Pod skórą miałaś burzę A w żyłach spokojną krew I choć tyle razy pękłaś Wciąż byłaś blisko nas Jakbyś znała drogę Gdy w ludziach gasł już blask Magdalena, Magdalena Ty tańczysz przez szary pył Magdalena, Magdalena Masz w sobie ogień, co będzie zawsze żył Magdalena, Magdalena Gdy upadam, serce me się goi Magdalena, Magdalena Twoja cisza to najsilniejsza ze zbroi W soboty na bazarze brałaś gruszki u pana I śmiałaś się, że każda obita to rana W rękawie miałaś guzik i bliznę po dawnym smutku Lecz piłaś tę gorycz sama, po cichutku Wieczorem zmywałaś ciszę z talerzy i szyb Pytałaś przez telefon zwyczajnie: „co u was?” Nie po to, by usłyszeć, że los cię nie myli Tylko by nikt nie czuł się sam w swojej chwili Magdalena, Magdalena Ty tańczysz przez szary pył Magdalena, Magdalena Masz w sobie ogień, co będzie zawsze żył Magdalena, Magdalena Gdy upadam, serce me się goi Magdalena, Magdalena Twoja cisza to najsilniejsza ze zbroi I przyszły noce, co chciały cię złamać Słowa jak szkło, co cięły do kości Lecz ty nie chciałaś pomników stawiać Wolałaś być portem dla ludzkiej słabości Nie krzyczałaś, gdy świat cię zawiódł Nie dbałaś o to, co tłum chce wykrzyczeć Bo twoja siła nie znała hałasu Wystarczył jej puls i światło przy oknie Dziś w twoich włosach jesień i słońce Na ramionach trudy, na ustach szept Ktoś pije herbatę, gdy serce gorące I nagle w tym domu znajduje swój brzeg Bo ty umiesz kochać bez wielkich deklaracji Zostawić światło w przedpokoju na późny powrót I kiedy ktoś się gubi w środku własnej zimy Ty parzysz mu miętę, jakbyś znała jego imię Magdalena, Magdalena Ty tańczysz przez szary pył Magdalena, Magdalena Masz w sobie ogień, co będzie zawsze żył Magdalena, Magdalena Gdy upadam, serce me się goi Magdalena, Magdalena Twoja cisza to najsilniejsza ze zbroi Magdalena, Magdalena Nie w słowach była moc Magdalena, Magdalena Lecz w tym, że przychodzisz, gdy wokół jest noc Magdalena, Magdalena Kiedy świat się uczył drżeć Magdalena, Magdalena Ty uczyłaś nas, jak przy sobie trwać