Chciałbym, żeby miłość trwała wiecznie, Chciałbym wstać i dobry mieć dzień, Chciałbym śmiać się trochę głośniej, I nie martwić się o sens. Chciałbym tańczyć bez powodu, Chciałbym zgubić gdzieś ten stres, Chciałbym wierzyć, że się uda, Nawet jeśli nie wiem gdzie. W różowych okularach widzę świat, Trochę lepszy niż był wczoraj. Może nie jest idealnie, ale wiem, że najlepsze jeszcze przede mną jest. W różowych okularach idę tak, Każdy dzień to nowy start, Trochę śmiechu, trochę marzeń Wszystko już układa się. Chciałbym kiedyś ruszyć w drogę, Bez planowania, po prostu iść, Chciałbym spotkać dobre chwile, Które zostaną ze mną dziś. Chciałbym mówić to, co czuję, Bez zastanawiania się, Chciałbym łapać każdą chwilę, Zanim zniknie gdzieś we mgle. Może nie wszystko zawsze gra, Ale coś dobrego w sobie ma, Wystarczy spojrzeć trochę tak, Jakby to był pierwszy raz. W różowych okularach widzę świat, Trochę lepszy niż był wczoraj. Może nie jest idealnie, ale wiem, że najlepsze jeszcze przede mną jest. W różowych okularach idę tak, Każdy dzień to nowa szansa, Trochę śmiechu, trochę marzeń Wszystko już układa się.


