
[Intro – solo violin, distant railway ambience] [Verse 1] Na peronie chłodny świt, pierwszy pociąg budzi dzień. Stoi z boku starszy pan, w dłoniach skrzypiec cichy cień. [Verse 2] Ludzie spieszą, biegną w dal, nikt nie patrzy w jego wzrok. Każda nuta niesie ból, każdy takt - kolejny rok. [Chorus] Gra dla tych, co odjechali, gra dla tych, co wrócić chcą. W każdej strunie żyje pamięć, której nie zabierze czas. Choć perony pustką brzmią, on zostaje wierny wciąż. Bo w melodii, którą niesie, cały jego został dom. [Instrumental – expressive klezmer violin and clarinet] [Verse 3] Mówią, kiedyś wielką scenę miał pod stopą zamiast płyt. Dziś publiczność to walizki, gwizd pociągu, zimny świt. [Bridge – restrained, emotional] Może kiedyś ktoś usłyszy, co ukrywa cichy ton. Że nie skrzypce tutaj płaczą… tylko jego pusty dom. [Instrumental build – violin improvisation, accelerating rhythm] [Final Chorus – powerful, full ensemble] Gra dla tych, co odjechali, gra dla tych, co wrócić chcą. W każdej strunie żyje pamięć, której nie zabierze czas. Choć perony pustką brzmią, on zostaje wierny wciąż. Bo w melodii, którą niesie, cały jego został dom. [Outro – slowing violin solo, distant departing train]

