
[Verse 1] Król nie dał miecza ani kata Nie chciał kończyć spraw od razu „Pirata zgubi cisza lochu I pragnienie zamiast rumu” „Niech tu zgnije bez kropli Niech mu gardło spali piach Bo dla wilka słonych mórz Trzeźwy dzień to większy strach” [Verse 2] Strażnik przyszedł pierwszej nocy Flaszkę postawił tuż za kratą „Dwa kroki masz, kapitanie Lecz nie weźmiesz się za to” Bursztyn błysnął w świetle świecy Jak przeklęty skarb spod fal Morgon patrzył w niego cicho Jak rozbitek patrzy w dal [Pre-Chorus] Drżą mu ręce, gardło płonie Język suchy jak stary sznur Najgorsza kara dla pirata Gdy morze zmienią w mur [Chorus] Hej! Ho! nalej mi! (Hej! Ho!) Choć kroplę tej cholery! (Hej! Ho!) Hej! Ho! flaszka lśni?! (Hej! Ho!) Taka śmierć gorsza od Czarnej Galery! FUCK YOU ALL! (FUCK YOU ALL!) Kraty zimne, cisza w krąg A ta butelka...jak przeklęty ląd [Verse 3] Dzień za dniem i noc za nocą W głowie szumi tylko rum Choć nie spadła kropla z szyjki On już słyszy beczek szum Śmiech mu czasem drży na ustach Jakby znów był w Fang na kei W tawernie stoły pełne beczek Śmiechy, krzyki i kobiece wdzięki [Delirium Verse] Stała przy nim tamtej nocy Gdy tawerna tonęła w pieśni Blada twarz i włosy krucze Ciemniejsze od najgłębszej czerni A jej oczy - dwa szmaragdy Jak dwa ognie pośród fal I przez chwilę Morgon wierzył Że do Elwiry wróci tam [Bridge] Strażnik zajrzał w noc ostatnią Spojrzał tylko przez kraty „Blisko morza, kapitanie… Lecz nie wrócisz z tej wyprawy” (Hej… Hej…) Cisza w lochu. Cisza w murach. (Hej… Hej…) Tylko szkło i szept fal [Death Verse] Nad ranem straż otwarła kraty Morgon leżał już jak cień Oczy wciąż wlepione w butlę Dwa kroki… których nie przeszedł Ciało wzięli bez modlitwy Jak martwe truchło psa I wrzucili w czarne morze Tam gdzie kończy się mgła [Final Chorus] Hej! Ho! pij do dna! (Hej! Ho!) Tak śpiewają porty gdzieś (Hej! Ho!) Hej! Ho! pamiętaj go! (Hej! Ho!) Kapitan zmarł bez kropli! FUCK YOU ALL! (FUCK YOU ALL!) [Outro] Mówią starzy wilcy morza Gdy się sztormem niebo drze Wtedy fale wyrzucają butle Na kamienny zimny brzeg A gdy ktoś otworzy jedną W ciszy portu pośród mgły Najpierw słychać chlupot fal… Potem pijany śmiech… ..ha-ha-HA-HA!.. A z dna butelki ryknie głos: FUCK YOU ALL! (FUCK YOU ALL!)

