
[INTRO — szept kobiety, wiatr, odległe dzwony kościelne] W galerii zagubionej w czasie... Gdzie anioły patrzą na grzeszników... A demony śnią o niebie... Zobaczyłem Ciebie. I już wiedziałem... Nic nie będzie takie samo. [ZWROTKA I — głęboki męski baryton] Pośród aniołów i upadłych, pod zimnym spojrzeniem kamiennych twarzy, zobaczyłem Cię w cieniu galerii i poczułem, że znam Cię od zawsze. Poprosiłem Cię wtedy o spacer, lecz los zamknął przed nami drzwi. Dwie dusze rozdzielone przez chwilę, by odnaleźć się pośród dni. [PRE-CHORUS — kobiecy głos] Księżyc nas wołał... Morze już wiedziało... [REFREN — POTĘŻNY, CIĘŻKI] BIAŁE PIÓRO SPADA, Z ZAKRYTYCH SKRZYDEŁ MYCH! PODNIOSŁAŚ JE Z PIASKU, A WE MNIE OŻYŁ ŚWIAT! BIAŁE PIÓRO WOŁA, JAK WIADOMOŚĆ PROSTO Z NIEBA! SPOJRZAŁEM W TWOJE OCZY I WIEDZIAŁEM — ŻE CZEKAŁEM WŁAŚNIE NA CIEBIE! [ZWROTKA II — ciężki bas, powolna gitara] Odnaleźliśmy się nad morzem, gdzie fale zacierały ślad. Trzymałaś pióro w swoich dłoniach i nagle zmienił się cały świat. Nie widziałaś jeszcze mych skrzydeł, zakrytych głęboko pod cieniem nocy. Lecz kiedy dotknęłaś tego pióra, wiedziałem — nie muszę już uciekać. [PRE-CHORUS — kobieca harmonia] Bez pytań... Bez odpowiedzi... Tylko Twoje oczy... I moje. [REFREN — CIĘŻSZY] BIAŁE PIÓRO SPADA, Z ZAKRYTYCH SKRZYDEŁ MYCH! PODNIOSŁAŚ JE Z PIASKU, A WE MNIE OŻYŁ ŚWIAT! BIAŁE PIÓRO WOŁA, JAK WIADOMOŚĆ PROSTO Z NIEBA! SPOJRZAŁEM W TWOJE OCZY I WIEDZIAŁEM — ŻE CZEKAŁEM WŁAŚNIE NA CIEBIE! [ZWROTKA III — mrocznie, niemal mówiona] Zabrałem Cię do pradawnego miasta, starszego niż bogowie i czas. Tam kamienie pamiętają kochanków, a każdy cień obserwuje nas. Trzymałem Twoją dłoń przy księżycu, czułem Twój puls obok mego serca. Całowałem wcześniej Twoją rękę... Lecz nigdy nie przekroczyłem tej granicy. [BREAKDOWN — szept] A potem podeszłaś bliżej... I czas się zatrzymał. Jeden oddech... Jedno uderzenie serca... Jeden pocałunek. [CIĘŻKI RIFF] I nagle... Anioły zniknęły. Demony straciły imiona. Niebo wpadło w ciemność... A ciemność zamieniła się w płomień. [BRIDGE — kobiecy głos + męska harmonia] Zobaczyłam Twoją duszę... Zobaczyłem Twoją... Bez więcej tajemnic... Bez więcej kłamstw... Poza aniołem... Poza płomieniem... Dwie pradawne dusze... Przypomniały sobie swoje imiona. [FINAL CHORUS — OGROMNY] BIAŁE PIÓRO SPADA, Z ZAKRYTYCH SKRZYDEŁ MYCH! PODNIOSŁAŚ JE Z PIASKU, I DAŁAŚ MI ZNOWU ŻYĆ! BIAŁE PIÓRO WOŁA, DWIE ZAGUBIONE DUSZE POD NIEBEM! SPOJRZAŁEM W TWOJE OCZY I WIEDZIAŁEM — ŻE CZEKAŁEM WŁAŚNIE NA CIEBIE! BIAŁE PIÓRO SPADA! NIECH ANIOŁY PŁACZĄ! JEŚLI KOCHAĆ CIEBIE TO NIEBO... NIE CHCĘ NIGDY UMRZEĆ! BIAŁE PIÓRO WOŁA! PRZEZ CIEMNOŚĆ TAMTEJ NOCY! ODNALAZŁEM CIEBIE... ODNALAZŁAŚ MNIE... I WSZYSTKO STAŁO SIĘ JASNE! [OUTRO — powolna gitara, organy, kobiecy szept] Nie anioł... Nie demon... Niebo... Nie piekło... Tylko Ty... Tylko ja... Dwie dusze... Wreszcie w domu. [OSTATNIE SŁOWA — głęboki męski szept] A białe pióro... Wciąż pamięta.

