
centrum D..600.7
Siedzę w soku. Brejka daje. Siares poszedł zjeść. Na produkcji w kolo siedzi. Bili już ze trzy godziny. A ja tutaj koweruje, nagle huk. Na kamerze widzę ruch. Ałto zuma robi samo.... Ludzia widzę to go faloł. (Refren) I kamera za kamerą . i kamera zanim w krok ! I następna i już widzę ! Zumem zrobię trochę w bok . Widzę ludzia ! Czy to obcy ? Nie ! Na szczęście nasi chłopcy. Co dzień pilnujemy . W pula gramy . My jesteśmy zawodowcy. Oglądamy ! Doglądamy ! Często nawet rozmawiamy . Edi lubi na gitarze, Stiwo na perkusji. Ja gram w rzutki ! Tylko Wagas w piłę kopie na Xboxie . Noc za długa , dzień za krótki ! (Refren) I kamera za kamerą . i kamera zanim w krok ! I następna i już widzę ! Zumem zrobię trochę w bok . Widzę ludzia ! Czy to obcy ? Nie ! Na szczęście nasi chłopcy. Zawsze kiedy w pracy nocki . Albo w pula ! Albo patrol. Trzeci lancz i zaraz diner. Dziś kolacji nie jem wcale . Zjem kolację na śniadanie . Praca w nocy ma minusy. Lecz ja widzę same plusy . Zero wipów !Mniej roboty ! Czasem kończę kursy w nocy . (Refren) I kamera za kamerą . i kamera zanim w krok ! I następna i już widzę ! Zumem zrobię trochę w bok . Widzę ludzia ! Czy to obcy ? Nie ! Ma szczęście nasi chłopcy. (Outro) Każdy jeden z mego timu . Ma papiery. Wiedzę , sprzęty . Zakończonych tysiąc kursów. Szybkość kota ! Czujność ważki ! Każdy ekstra szifta chętny. Sobie ufamy ! Ręka rękę myje ! My na sobie polegamy .

