Song Cover Image

Bieszczadzka Balia

+ Show full styles
V4.5-ALL

[Verse 1] Szumią Bieszczady, lasy zielone, Marek na wczasy zabrał swą żonę. Drugiego sierpnia — data to złota, Pięćdziesiąt dwa lata kończy patriota. Rzucił na chwilę codzienne troski, Dzisiaj w tych górach jest klimat boski. Właściciel Benio już grzeje balie, Marek nalewa drinki na talię. [Pre-Chorus] Woda gorąca, w szklankach coś pysznego, Cała rodzina śmieje się do tego. Dzisiaj świętujemy, słychać śpiew, Bo każdy tutaj ma swój dobry dzień. [Chorus] Niech żyje Marek, niech żyje Marek, W Bieszczadach dzisiaj ma swój bal. Niech żyje Marek, niech żyje Marek, Niech niesie go ten górski szum i szał. Niech żyje Marek, niech żyje Marek, Przy Ilonce świeci jak najjaśniej dziś. Niech żyje Marek, niech żyje Marek, Bo taki dom to najpiękniejszy rytm. [Verse 2] Starsza córka dziś ma imieniny, Wielkie święto tej dziewczyny. Szymon, jej chłopak, humorem tryska, Z Megi biega po całym świecie z bliska. Megi aportuje, ogonem macha, W bieszczadzkim lesie czuje ten zapach. Młodsza córka z nami tu nie ma, Bo ciężarówka to jej całe tema. [Bridge] Siedzi za kółkiem, przemierza światy, Wysyła buziaki dla całej gromady. A Ilonka z uśmiechem wszystko spina, To ona nadaje miłość każdemu dniu, kochana dziewczyna. [Chorus] Niech żyje Marek, niech żyje Marek, W Bieszczadach dzisiaj ma swój bal. Niech żyje Marek, niech żyje Marek, Niech niesie go ten górski szum i szał. Niech żyje Marek, niech żyje Marek, Przy Ilonce świeci jak najjaśniej dziś. Niech żyje Marek, niech żyje Marek, Bo taki dom to najpiękniejszy rytm. [Outro] Pop, córki jak marzenie, I Tosia przy nodze — spełnienie.