
Od Narodzin Do Dorosłości
[Intro: Instrumental] [Verse: Power Vibe] Kolejny dzień dzieciaka, Młody chory Chłopak Pewna dyskryminacja, w szkole widuje wroga Bo! te sukinsyny, były są będą ciężarem Bywało lepiej i gorzej, z fartem mój Bracie Piętnastolatek Eeej z ciągłymi problemami Walcząc z oponentami, gryząc glebę co Bawi, Ich samych: Kurwa… jesteś taki bezradny W kaźni tych płomieni, w których jesteście sami, Dostajesz po – Dupie, Bo masz coś z: Głową Ten Chłopak na wygnaniu Jest ze swoją: Historią Ale.. sam sobie winny, za te ich wszystkie drwiny Blizny… które Nosi, Ma dosyć a Krzywdy? Powiedz kto je rozliczy?, za wszystkie życia bitwy, Walka trudna co naucza, Gdy puka Samobójca, Drzwi są zamknięte, nie masz tego klucza Więc Uratowana Dusza, rzeczywistość nadal trudna [Hook: Vibe Jazz, women, female] Ooo.. To my Dzieci Prawie Wyklęci Ooo Od Narodzin Po Szkołę Do Dorosłości Ooo Przekleństwo, Wypaliło, To Piętno [Verse: Power Vibe] Boże, On jest chłopcem, który jest zagubiony Uwięziony nie jak więzień, Ale Dźwiga swoje brzemię Jest zmęczony ale ma, nadzieje co daje wiele, Wśród szkolnych murów, zaciętych skurwysynów Wszyscy znali typaaa, Od najgorszej strony, Nie przyszło mu do głowy, By uciec się do zbrodni Może był jakiś chory, za to w sercu: Dobry, Do walki nie: Skłonny, by obić wszystkim Mordy Pięści są zbyt Słabee, zrobię wszystko by wygrać, Psychika jeszcze gorsza, ale śmierć mnie nie pokona Trwoga? Zawsze przyjdzie, lecz szukałem też Boga, Dlaczego? bo coś pękło, kroczyłem tu na ślepo, Ale.. jakoś przeszedłem, Piekło z moim krzyżem, Życie morzę być Piękne, Gdy wiarę dajesz w żyłę, Bóg, gdzieś jest wysoko, i patrzy na takich jak my Którzy ronią swoją łzy, i nie chcą mówić: Duszo giń [Hook: Vibe Jazz, women, female] [Verse: Power Vibe] Nie było nigdy łatwo, osiedle nie rozpieszczało, Za to moja prawdziwość, dawała ogromne światło, Miałem kumpli Jasne, przyjaciele z tym: Słabo! Ziomkowie zawsze byli, gdzie jedyny i prawdziwy? To mnie zastanawiało, często siebie Pytałem Czy to życie jest warte?, albo czy ono jest realne? Depresja?.. nie mam, Pojęcia czy ona istniała Cholera.. dałem rade, Panie! to czekanie Było Coś dla mnie Warte, Dzisiaj mam inne problemy, to też Jakoś przejdziemy, z tobą i na zawszeee, Ponad zmartwychwstanie, śmierć i pragnienie, Spokoju Pokoju Amen, z krzyżem przez życie Jadę, Modlitwa na drogę, wiem i będzie Dobrze, Trzydziestoletni facet, z życiem toczy wojnę Na przeciw Demonom, Chorobie wciąż gonie, Nie dam się: Tobie!, odpocznę gdy spocznę w grobie... [Hook: Vibe Jazz, women, female] [End]

