
Ostatnio miała zbyt wiele ich na głowie- ze sobą sprzeczały się gryzły, przekrzykiwały Robiły totalny zamęt Niewygodne się stały . Pisały takie scenariusze, Hitchcock by pozazdrościł Plot twisty , momenty zastoju momenty matni Robiły hałas Nieznośny . Czuła się jak tykająca bomba (Lont był krótki) ( wybuch tuż tuż ) Musiała się na jakiś czas wycofać By uciszyć w sobie wsio . Uciszyć myśi Uciszyć jazgot Uciszyć złość Przeplataną z.... Żałość Natrętne analizy Retrospekcje Poczucie zagubienia To znowu myśli natrętne Ten mętlik Hałas Nieporozumienie Nie dawał spokoju Nie dawał wytchnienia . Myśli , myśli krążą jak te drony Osaczają Męczą To znowu odchodzą Myśli , myśli przez męki są drogą Mózg zapierdalał z prędkością światła Powstała niejasność I powstała matnia . Zamiast odsuwać Przybliżała się w przepaść Ciało mówiło stop Głowa bała się przestać Jedynym wyjściem było oddalenie Tego jazgotu we łbie potrzeba wyciszenia . Walka z tym już tydzień trwa Jest spokojniej Momentami znowu ona Potem odpływa na chwilę Znów w pętli Znowu bombardują myśli Sto pytań dlaczego Myśli , myśli krążą jak te drony Osaczają Męczą To znowu odchodzą Myśli , myśli przez męki są drogą Ile jeszcze potrwa ta wewnętrzna walka Nim wróci do normy Nim poczuje spokój Każdy dzień jest inny Po mału zdrowieje to się chwile cofa to chwilkę się śmieje . Myśli , myśli krążą jak te drony Osaczają Męczą To znowu odchodzą Myśli , myśli przez męki są drogą Reset głowy potrzebny Spokój w duszy nadchodzi Już jest bliżej .... Nie chce się się zamknąć na wieki Chce w głowie ładu ( więc już sprząta resztki) Resztki zamętu Bo nie chce obłędu ( nie chce obłędu) Myśli , myśli krążą jak te drony Osaczają Męczą To znowu odchodzą Myśli , myśli przez męki są drogą ( Myśli , myśli krążą jak te drony Osaczają Męczą To znowu odchodzą Myśli , myśli przez męki są drogą )
Comments are disabled on this song
