(Yo!) Może ktoś mi powie: jesteś starej daty lat pięćdziesiąt na karku, to znaczy pół wieku Nie jesteś zbyt przystojny, nie jesteś bogaty Czego wśród nas młodych tu szukasz, człowieku? A ja mu odpowiem: z dłuższym życia stażem jest ten plus, że się bardziej to życie docenia I z moim bogatym doświadczeń bagażem Wciąż więcej wam i więcej mam do powiedzenia To niesamowite jak się to rozwija ZX Spektrum, Amiga czy pierwsze Atari Od czasów łupanego kamienia i kija Do jakiego poziomu żeśmy dojechali Pamiętam dyskietki większe niż pięć cali i programy nagrane na audiokasety Jak wkrętakiem głowicę żeśmy ustawiali gdy gra się nam przez błędy nie wgrała niestety Pierwsze prymitywne gier zabezpieczenia Najpierw kody z książki, później klucz sprzętowy Każda trudność z czasem jest do przeskoczenia Na walkę z trudnościami każdy był gotowy Czarno-biały monitor, dżojstik, pegazusy zanim pierwsze PC-ty weszły nam na głowę Z rozrzewnieniem wspominam i pierwsze wirusy jak i pierwsze programy antywirusowe Kolorowy monitor, radość niesłychana! Jeszcze szklana bańka, więc wcale nie letki Gdy rodziców nie było, nawet i do rana grało się w proste gierki, już z małej dyskietki Ech... zamówić na poczcie rozmowę krajową! zagranicznej nawet nie chce wspomnieć mi się... Potem jeden telefon na klatkę schodową Pierwsze próby dzwonienia z budki.. he.. w gratisie Skutek? Wprowadzenie kart telefonicznych. by próbować walczyć z tym złym procederem, który był przyczyną oszustw bardzo licznych. Pierwszy spacer z na pasku przypiętym ‘pagierem’ I telefon tak wielki jakbyś miał cegłówkę Opłata co sekundę była naliczana Później już GSM w cenie za złotówkę Był mały, bez anteny, lecz.. w kształcie banana Pamiętam też pierwszy TV kolorowy Rubin na radzieckiej licencji, po roku był tylko zielony, nie urywał głowy o ile wcześniej nie doszło do BUM! kineskopu... Bezpieczniejszy Elektron zastąpił go wkrótce Lecz było za wcześnie na zmianę nawyków Propaganda sukcesu lała się przy wódce W gazetach czy czerwonym wciąż jeszcze Dzienniku Trzeba stać w kolejkach, pomarańcze w święta, i ograniczenie do trzech sztuk na głowę. kartki na mięso, cukier... mało kto pamięta W kolejce więc już dzieci, mąż i dwie teściowe Po nocach już Kostka Rubika mi śni się, Hula Hop, sekrety pod szkiełkiem, mazaki Co tydzień nowe mody: jak Misie-patysie, gra w kapsle po szkole, czy nawet klik - klaki Walkman, lecz nie japoński, a polski niestety Discman, małe płyty... to pomysł chybiony Sekretarka, automat na małe kasety Łączenie się z internetem kosztuje miliony! Mój ojciec przez ten modem chciał mnie wydziedziczyć Nie byliśmy rodziną specjalnie normalną Lecz do szkoły chodziłem i umiałem liczyć Zaczęliśmy budować pierwszą sieć lokalną Kultowy, naukowy lecz POP! Program Sonda I 'Piątek z Pankracym' z panem Kęstowiczem Każdy to oglądał, wiedział jak wygląda Pi i Sigma, Muminki... więcej nie wyliczę Sprzedałem na Allegro, uczyniłem gafę Wiele swoich pamiątek, dzisiaj za to płacę Komiks Tytus Romek A’Tomek z autografem, zanim syn Papcia Chmiela w NASA znalazł pracę Pierwsze odtwarzacze Video to klasa sama w sobie, nagrywanie było zblokowane Dziecko na końcu bajki ujrzało k*tasa Bo było gdzieś tam p*rno niewykasowane Dziś nie rozcieńczam lodem starej Whiskey Nie czytam do końca nieciekawych książek Mylene Farmer, Jacksona słucham nagrań wszystkich A z piosenek na SUNO stworzę własny krążek Klucz od domu na szyi, bieganie po lasach Jestem wdzięczny mej Mamie co mi życie dała Myślę, że żyłem jeszcze w dość ciekawych czasach A lat siedemdziesiątych pokoleniu.. Chwała! == lyrics: NANDI == (Yo!) Maybe someone will tell me: you are old-fashioned fifty years old, that is half a century You are not very handsome, you are not rich What are you looking for among us young people, man? And I will answer him: with a longer life experience there is this advantage that you appreciate this life more And with my rich baggage of experience I still have more and more to tell you It's amazing how it develops ZX Spectrum, Amiga or the first Atari From the times of chipped stone and stick To what level have we reached I remember floppy disks larger than five inches and programs recorded on audio cassettes How we set the head with a screwdriver when the game unfortunately did not load due to errors The first primitive game protections First codes from a book, then a hardware key Every difficulty can be overcome with time Everyone was ready to fight difficulties A black and white monitor, a joystick, Pegasuses before the first PCs got on our heads I fondly remember both the first viruses and the first antivirus programs Color monitor, incredible joy! Also a glass bulb, so not light at all When parents were away, even until morning we played simple games, already from a small floppy disk Oh, to order a domestic call at the post office! I don't even want to mention a foreign one Then one phone to the one staircase First attempts to call from a pay phone.. heh.. for free The result? Introduction of phone cards. to try to fight this evil practice, which was the cause of very numerous frauds. The first walk with a 'pager' attached to your belt And a phone as big as if you had a brick The fee was charged every second Later, GSM at the price of one złoty It was small, without an antenna, but.. in the shape of a banana I also remember the first color TV Rubin on a Soviet license, after a year it was only green, didn't blow your head off, unless there was a BOOM! of the picture tube first... The safer Elektron soon replaced it But it was too early to change habits Propaganda of success was poured over vodka In newspapers or the still red Dziennik You have to stand in lines, oranges on holidays, and a limit of three pieces per person. meat coupons, sugar... few remember So in the line are already children, husband and two mothers-in-law At night I already dream about Rubik's Cube, Hula Hop, secrets under glass, markers Every week new fashions: like Teddy Bears, a game of caps after school, or even click-clack Walkman, but not Japanese, unfortunately Polish Discman, small records... it's a failed idea Secretary, a machine for small cassettes Connecting to the Internet costs millions! My father wanted to disinherit me because of this modem We weren't a particularly normal family But I went to school and knew how to count We started building the first local network Iconic, scientific but POP! Program Sonda And 'Friday with Pankracy' with Mr. Kęstowicz Everyone watched it, knew what it looked like Pi and Sigma, Moomins.. I won't list any more I sold it on Allegro, I made a faux pas A lot of my souvenirs, today I pay for it A comic book Tytus Romek A'Tomek with an autograph, before Papcio Chmiel's son found a job at NASA The first video players were a class in themselves recording was blocked At the end of the cartoon, the child saw a d*ck Because there was p*rn somewhere there that hadn't been deleted Today I don't dilute old Whiskey with ice I don't read completely uninteresting books Mylene Farmer, Jackson, I listen to everyone's recordings And I'll create my own album from songs on SUNO A key to the house around my neck, running through the forests I'm grateful to my Mom for giving me life I think I still lived in quite interesting times And the seventies generation.. Glory!


