
[Zwrotka 1] Stoję w miejscu, gdzie kończy się droga, a znaków brak — tylko cisza i strach. Za plecami stos z niedokończonych spraw, przed oczami pustka — i tysiące dróg. Nie wiem, którą wybrać, nie wiem, gdzie jestem w tym wszystkim. Gubię się w pytaniach, które bolą bardziej niż odpowiedzi. Ale jedno wiem — nie mogę zostać tu, gdzie nic nie czeka mnie. --- [Refren] Na zakręcie życia — gdzie serce bije, choć rozum się waha. Na granicy „jeszcze mogę” i „nie dam rady”, gdzie nadzieja ściera się z lękiem. Ale póki czuję, że boli, to znaczy, że wciąż żyję. Więc zrobię ten krok, nawet jeśli nie wiem dokąd. Bo największy wybór to iść… zamiast się cofać. --- [Zwrotka 2] Zbyt długo udawałem, że wszystko gra, że wiem, co robię, że mam jakiś plan. A prawda była taka — że wewnątrz gasłem po kawałku... Ludzie widzą uśmiech, ale nie widzą ciężaru, jakiego nosimy. A ja już nie chcę być już na rozstaju dróg W koszmarze filmu którego nikt nie rozumie. Chcę być sobą. -Nawet gdybym musiał zostać całkiem sam! Choćby na zakręcie,bez nikogo wokół siebie. --- [Refren] Na zakręcie życia — gdzie każda decyzja coś kosztuje. Na rozdrożu pragnień i rozsądku, gdzie serce jest kompasem, choć drży. Nie szukam łatwej drogi, szukam prawdziwej. Nie chcę zwycięstw bez znaczenia — chcę życia, które czuję naprawdę. --- [Bridge] Może się potknę, może znów zaboli. Ale lepiej upaść idąc, niż stać w miejscu, które zabiera duszę po trochu. --- [Refren Finałowy] Na zakręcie życia — gdzie świat nie daje gwarancji. Ale daje wybór. I ja go właśnie podejmuję. Nie chcę więcej grać, nie chcę się cofać. Zamykam oczy… i ruszam. Bo czasem wszystko zaczyna się tam, gdzie miało się skończyć.


