
[Verse 1] Mówiłaś Że będzie lżej Że czas poskleja każdy dzień A tu wciąż kubek po tobie drży Gdy stawiam go na ten sam brzeg Powtarzam żart Co śmieszył nas I sam się z niego teraz śmieję Aż nagle pusto między słowami I znów odpływam w swoje "nie wiem" [Chorus] To jest mój ból Nie twój Nie nasz Moja za wąska Za ciasna twarz To jest mój ból Którego wstydzę się jak łez A on się śmieje I mówi: "jeszcze nie Jeszcze jest" [Verse 2] Znajomi mówią: "wyjdź na dach Odetchnij światem Zrób głęboki wdech" Ja w windzie liczę każdy stopień Jakby był między nami grzech Przeglądam zdjęcia jak paragony Coś wydałem A nie mam nic W kieszeni cisza W głowie zgiełk A z twoim imieniem rymuje się "nic" [Chorus] To jest mój ból Nie twój Nie nasz Moja za krucha Za miękka twarz To jest mój ból Który przestawiam z kąta w kąt A on uśmiecha się cierpliwie "tu też mi dobrze Tu mam dom" [Bridge] Może go kiedyś odłożę Jak gruby sweter w letni żar (oo-o) Ale dziś jeszcze go noszę Bo to jedyny po tobie ślad [Chorus] To jest mój ból Nie twój Nie nasz Moja za płytka Za brzydka twarz To jest mój ból I jeśli pytasz Gdzie ja był To właśnie tutaj Tam Gdzie od dawna Od dawna Boli miłość Której nie starczyło sił

