[Intro] (Slow, haunting piano melody) (Soft cello in the background) [Verse 1] W korytarzu pachnie kawą i lękiem Ktoś cicho stuka laską o bruk Wypłowiałe zdjęcie trzymasz w ręku Jakbyś zaklinać nim przyszłość mógł Kraty z cienia kładzie zachód słońca Na pościeli sztywnej, białej tak Tu się czeka, czeka wciąż bez końca Choć od dawna listów żaden brak [Verse 2] Znasz na pamięć każdą rysę w tynku I każdą twarz, co mija drzwi Innych odwiedzą w to popołudnie Tobie zostaną tylko sny Mówią: „Mają pracę, mają dzieci” Mówią: „Świat tak szybko dzisiaj pędzi” Lecz tu czas jak ciężki kamień leży Na krawędzi życia, na krawędzi [Chorus] O, synu mój, o, córko moja Czy pamiętacie jeszcze ten dom? Gdzie uczyłem was, jak stać i kochać Zanim rzuciliście mnie tym snom Teraz zegar kradnie mi minuty Pamięć kruszy się jak stary chleb W domu opieki, w ciszy zakuty Czekam na jeden, choć jeden szept [Verse 3] Pamiętasz noce, gdy ogień w kominku Grzał wasze dłonie, gdy bił srogi mróz? Oddałbyś wszystko, by w tym jednym odcinku Znów móc ich chronić przed falą tych łez Czesałeś sploty, wiązałeś rzemyki Dzieliłeś kęs każdy, by starczyło im Dziś twoje prośby to tylko krzyki Które rozwiewa jak jesienny dym [Bridge] (Music intensifies slightly) Kupiłeś kiedyś im pierwsze buty Dziś nie potrafią do Ciebie przyjść Serce masz ciężkie, jak odlew z huty Niepotrzebny już, jak zeszłoroczny liść [Chorus] O, synu mój, o, córko moja Czy pamiętacie jeszcze ten dom? Gdzie uczyłem was, jak stać i kochać Zanim rzuciliście mnie tym snom Teraz zegar kradnie mi minuty Pamięć kruszy się jak stary chleb W domu opieki, w ciszy zakuty Czekam na jeden, choć jeden szept [Outro] Znów zgasło światło w oknie na piętrze Nikt nie zadzwonił, nie zapukał nikt Tylko pielęgniarka w nocnym metrze Przyniesie leki na kolejny świt (Whispering) Jeszcze jeden dzień... Jeszcze jeden świt... [End] (Fading piano solo)


