
[Verse 1] Wciąż pamiętam tamten blok nad rzeką Krzywe schody Wieczny kurz na butach Twoje oczy Kiedy mówił ktoś: „weź się w garść Bo kończy się już nuta” Śmiałem się Że nie mam przecież planu Że mi starczy jeden plecak Wiatr Ty się bałaś Że zmarnuję szansę Ja się bałem tylko stać [Chorus] Żyłem tak Jak chciałem Aż po skraj Aż po ból Raz się śmiałem Raz się bałem Ale każdy krok był mój Jeśli jutro mnie zabraknie I tak powiem jednym tchem: Żyłem tak Jak chciałem Nie żałuję Że tak jest (o-oo) [Verse 2] Pierwsza praca Nocna kawa Deadline Niby garson Ale ciągle blues Wszyscy w kolejce po wizytówkę Ja w kolejce na ostatni bus Mama pisała: „kup już coś na później " Ojciec chciał Żebym miał swój kąt Ja wybierałem po raz setny start Nad bezpieczny Cichy ląd [Chorus] Żyłem tak Jak chciałem Aż po skraj Aż po ból Raz się śmiałem Raz się bałem Ale każdy krok był mój Jeśli jutro mnie zabraknie I tak powiem jednym tchem: Żyłem tak Jak chciałem Nie żałuję Że tak jest [Bridge] To nie był prosty film Czasem brakło tchu Zgubiłem parę dobrych chwil Kilku ludzi Kilka słów Ale kiedy patrzę wstecz Widzę jedno ponad strach: Każdy upadek był jak pieczęć Że naprawdę byłem ja [Chorus] Żyłem tak Jak chciałem Aż po skraj Aż po ból Raz się śmiałem Raz się bałem Ale każdy krok był mój Jeśli jutro mnie zabraknie Niech ktoś powie w środku dnia: „żył tak Jak naprawdę chciał I to wszystko w sobie ma” [Outro] Żyłem tak Jak chciałem Cicho mówię to pod nos Jeśli jeszcze mam tu chwilę Chcę ją przeżyć właśnie wprost

