
Rano Szczawnica budziła się ze snu, nad Grajcarkiem zaczynał się dzień. Nie mieliśmy żadnych wielkich planów, chciałam po prostu być obok ciebie. Szliśmy spokojnie przez park i uliczki, mijając domy, kawiarnie i ludzi. Zatrzymywaliśmy się, gdy coś nas zachwycało, i nigdzie nie musieliśmy się spieszyć. I wtedy poczułam coś więcej, choć trudno było nazwać to. Dobrze było patrzeć na świat i wiedzieć, że patrzysz razem ze mną. Nie potrzebowałam wielkich słów, wystarczał twój spokojny głos. Coraz częściej myślałam po cichu, że chciałabym takich dni mieć więcej. Pijalnia, park i pienińskie widoki, a potem Palenica ponad miastem. Zatrzymaliśmy się tam na chwilę, a Szczawnica została daleko pod nami. Rozmawialiśmy o tym, co przed nami, o naszych planach i zwyczajnych sprawach. Słuchałam ciebie i po raz pierwszy myślałam nie tylko o tym, co było. Nie powiedziałeś słowa, którego się bałam, nie próbowałeś przyspieszać tej chwili. A jednak w twoim spojrzeniu było coś, czego nie umiałam już nie dostrzegać. Coraz bardziej chciałam cię poznawać, nie tylko tutaj, wśród pienińskich dróg. Chciałam zobaczyć, jaki jesteś na co dzień, gdy wokół nas nie ma już gór. I pomyślałam, wracając wieczorem, że nie chcę, by skończyło się na tych dniach. Bo choć zaczęliśmy od jednej wędrówki, coraz więcej znaczyłeś dla mnie sam. Wieczorem wróciliśmy do Orlicy, zmęczeni, lecz niechętni jeszcze do snu. Usiedliśmy na chwilę obok siebie, jakby jutro wciąż było daleko. Pomyślałam o tamtej mgle w Krościenku, o pocałunku, którego nie planowałam. Wtedy zaskoczyła mnie własna odwaga, dziś już nie chciałam przed nią uciekać. Nie powiedziałam ci, co czuję, ty także nie szukałeś wielkich słów. Lecz kiedy zapytałeś o kolejny dzień, uśmiechnęłam się i odpowiedziałam: „Jeszcze jeden taki dzień.” Nie wiedziałam jeszcze, co będzie dalej, nie znałam odpowiedzi na żadne pytanie. Wiedziałam tylko, że nie chcę wracać do życia, które było przede mną. I może właśnie wtedy zrozumiałam, co tak naprawdę dzieje się we mnie. Nie marzyłam już tylko o kolejnej wędrówce. Marzyłam, żebyś był w niej ty.

