
[Verse 1] Już,eli z nauki ma już coś wypływać Historią się przyjrzeć należy dogłębnie I z namułu wydobyć co leży tam zbędne Spiętrzając to w miejscach gdzie się może przydać [Chorus] Już od podstaw, jaka mocna będzie Kto ją wykłada, przyzna się na fachu Okolicznością odbierając fatum Sprawi, że z wodą i nurt jej nie przerwie Saperów miny, moc zemsty, można władnych Rady nie dadzą, kiedy czas jest na to By cichą przerwać nie wybuchem żadnym By cichą przerwać nie wybuchem żadnym Nie wybuchem żadnym [Verse 2] Kto może zawczasu głębiej spojrzeć na to Co nad nią, jak i gdzie powinno być pławne Byleby nie wyszło po wszystkim Na hoj [Chorus] Kto może zawczasu głębiej spojrzeć na toń Co nad nią, jak i gdzie powinno być pławne Byleby nie wyszło po wszystkim Na hoj Saperów miny, moc zemsty, można władnych Rady nie dadzą, kiedy czas jest na to By cichą przerwać nie wybuchem żadnym By cichą przerwać nie wybuchem żadnym Byleby nie wyszło na po wszystkim na

