
[Verse 1] Na progu starych chat Stoisz z oczami jak noc A babka zna twój strach I krzyżyk robi przez mrok W misce woda i sól Na stole chleb i len Szept wchodzi ci pod skórę I nagle cichnie sen [Pre-Chorus] Nie pytaj, skąd ten dar Bo on przychodzi sam Gdy pęka w człowieku lód I nie ma gdzie iść nam [Chorus] Szeptuchy, szeptuchy Nad Bugiem niosą znak Szeptuchy, szeptuchy Zdejmują ciężar z nas Szeptuchy, szeptuchy Gdy boli, znają ślad Szeptuchy, szeptuchy I wraca ciepły świat [Verse 2] W glinianym oknie świt Na ścianie cienki cień Palą się zioła w dłoniach Jakby odganiały dzień Matka mówiła mi Że słowo leczy cię Że czasem jedna pieśń Potrafi człowieka wznieść [Pre-Chorus] Nie śmiej się z tych starych dróg One pamiętają łzy Gdy serce pęka na pół To tylko szept je sklei [Chorus] Szeptuchy, szeptuchy Nad Bugiem niosą znak Szeptuchy, szeptuchy Zdejmują ciężar z bark Szeptuchy, szeptuchy Gdy boli, znają ślad Szeptuchy, szeptuchy I wraca ciepły świat [Bridge] A kiedy noc jest jak kamień I głos już w gardle drży Ona położy dłoń I powie: jeszcze żyj Jak płomień w mokrym dniu Jak woda w suchy piach Tak płynie przez nas moc Gdy szept ma ludzki smak [Chorus] Szeptuchy, szeptuchy Nad Bugiem niosą znak Szeptuchy, szeptuchy Zdejmują ciężar z bark Szeptuchy, szeptuchy Gdy boli, znają ślad Szeptuchy, szeptuchy I wraca ciepły świat

