
Znowu przyszła wiadomość, klikam w smartfona, „Otwórz skrytkę” – paczka gotowa! Nie czekam w domu, nie tracę sił, Paczkomat blisko, dosłownie na chill! Pół osiedla mnie już zna, Bo po paczki chodzę co dnia. Zamiast galerii – klik i ciach, Mam zakupy w dwóch krokach! Paczka w nocy, paczka w dzień, Z paczkomatem nie jest źle! Klik i biegnę jak szalony, Bo tam czeka prezent nowy! Paczka w nocy, paczka w dzień, W moim mieście, w każdej wsi, Żółty skarb na cztery ściany – W InPostowych mam już plany! Na zakupy mam patenty, Nie potrzebne mi markety. Buty, ciuchy, nawet krem – Paczkomat da mi wszystko, wiem! Nie ma stresu, nie ma tłoku, Paczka czeka tuż za rogiem bloku. Kodzik, beep – i już ją mam, Dzięki InPost – jestem pan! Paczka w nocy, paczka w dzień, Z paczkomatem nie jest źle! Klik i biegnę jak szalony, Bo tam czeka prezent nowy! Paczka w nocy, paczka w dzień, W moim mieście, w każdej wsi, Żółty skarb na cztery ściany – W InPostowych mam już plany! Skrytka czeka – no to jest! Skan i kodzik, drzwi się otwierają, Ludzie z zazdrości głową kiwają! Paczki, prezenty, dzień po dniu, Z paczkomatem lecę w dół i w górę! Po nocy, w dzień – bez kolejki, I znów w kieszeni mam etykietki!

