
Blaszany Pałac#KreatywnaKamienica (Remix)
(Dzień dobry, sąsiedzi! Nie patrzcie tak krzywo!) Stoi kamienica, dumna jak hrabina Stjuki, gzymsy, rzeźby, historia się zaczyna Sąsiedzi w oknach mają firanki z koronki Piją z porcelany, jedzą rarytasy... no, z tej lepszej mąki. A ja na parterze, tuż przy śmietniku Zbudowałem sobie cud w moim kąciku. Nie jest to marmur, nie jest to granit To blacha nierdzewka, co lśni jak... aksamit! Architekt miasta płakał, jak podpisywał Konserwator zabytków włosy z głowy wyrywał! Ale stoi! To moja metalowa przybudówka! Kreatywna, choć ciasna, taka mała pipidówka! Zimą w niej lodówka, latem piekarnik Ale tu się czuję jak wolny czeladnik! Kamienica patrzy z góry na mój blaszany dach A ja tu mam swój azyl, swój metalowy gmach! Kiedy deszcz pada, mam perkusję za darmo Werbel w rynnę wali, akustykę mam czarną Sąsiadka z drugiego krzyczy: "Co za szkarada!" A ja mówię: "Pani, to jest awangarda, to się nada!" Tu trzymam rower, słoiki i sny Tu naprawiam toster i ocieram łzy. Może nie pasuje do stylu rokoko Ale ma charakter i puszcza wam oko! To moja metalowa przybudówka! Kreatywna, choć ciasna, taka mała pipidówka! Zimą w niej lodówka, latem piekarnik Ale tu się czuję jak wolny czeladnik! Kamienica patrzy z góry na mój blaszany dach A ja tu mam swój azyl, swój metalowy gmach! To jest wyzwanie... Kreatywna kamienica... Ja jestem tym elementem... Co wszystkich zachwyca... Albo wkurza. W sumie wszystko jedno. Ważne, że nie pada na głowę. To moja metalowa przybudówka! Kreatywna, choć ciasna, taka mała pipidówka! Zimą w niej lodówka, latem piekarnik Ale tu się czuję jak wolny czeladnik! Blaszany pałac... Mój własny... Tylko nie opieraj się o ścianę, bo gorąca!

