
Klątwa cieni krwawej gwiazdy
Link do playlisty i wcześniejszych wydarzeń: https://suno.com/playlist/79ff5405-67af-4ab5-be86-d5980dc5db5d ------------------------------------ "Bardzie, jakim sposobem pokonałeś armię nieumarłych?!" A bo nie chcieli przestać jęczeć, to im przygrałem coś skocznego. A potem tak błysnęło, że nawet kaca na chwilę przestałem czuć. "Ale twoja lutnia rozproszyła pradawną klątwę!" Możliwe. A teraz polejcie, bo od tego grania zaschło mi w gardle. - - - - - - - - - - - - - - - - - Przy Gwiazdy Barnarda krwawym blasku, Znów mi przyszło nocować w potrzasku... Niech go licho... niech mnie szlag! Przyciągam złe moce, jakbym był przeklęty Bard! Polejcie rumu, zamknijcie drzwi, Niech nikt dzisiaj nie śmie drwić! Tam hen daleko za gwiazdami Stoi na wzgórzu dwór zapomniany. Niezbadane siły mroczne, Chochole Wzgórze - zło prorocze. Znów mnie przywitało śmiertelnym chłodem, Te dostojne mury z fontanną i ogrodem. Wieści się niosły w całej krainie, Królewskie armie znikały w mogile. Nikt już nawet w tę stronę nie patrzy, A król ze strachu zamknął komnaty. Wszedłem raz jeszcze w tej klątwy progi, By stanąć twarzą w twarz z cieniem złowrogim. Ujrzałem fontannę, co niesie oblicze mroku, W niej czerwona woda, napełniona bólem motłochu. I tylko ta woń wciąż w powietrzu się unosi, Ten zapach taniego wina, aż mnie pamięć nosi. Jakby miejsce to pamiętało każde zdarzenie, Wciąż skrywało w swych murach pradawne cierpienie. Cienie! Widzę te przeklęte cienie, Co stróżem się zwą, a rwą ludzkie marzenie! Wtem lutni mej struny zaczęły drgać I krwawym światłem odbijać ich blask. Były ich cztery pod Gwiazdą Barnarda, Każda niosła śmierć, każda była uparta! Nosiły się dziwnie, jakoś wszak chwiejnie, Jakby po winie wracały niepewnie. (Ahhh... ohhh...) (Ahhh... ohhh...) Spoglądam im w oczy, Słyszę krzyk tysięcy dusz, Lecz one nie na mnie patrzą, A na jaskrawy blask smoczych nut! (Ahhhhhh... Ooooooh...) (Ohhhh... ahhhhh...) Struny drżą, a lutnia płonie, Smoczy pomruk brzmi w jej tonie! Cienie wyją, cofają się w mrok, Gdy ze strun się wyrywa pradawny smok! (Ahhh... Oooooh...) (Ahhh... Oooooh...) Nie wiem, co za czary, nie wiem, co za cud, Czy to smocza magia, czy wczorajszy miód?! Lecz gdy szarpnę struny, rozstępuje się cień, I znów, moi drodzy, przeżyłem kolejny dzień! - - - - - - - - - - - - - - - - - "I to... pokonało pradawną klątwę?" Tak mówią. "A ty jak myślisz, Bardzie?" Ja myślę, że jeszcze jedna kolejka nikomu nie zaszkodzi.

