Jesteś kobietą z klasą Dziewczyną jak za dawnych lat Nie gonisz za cudzą kasą Potrafisz twardo stąpać przez świat To dla mnie zaszczyt być z Tobą Mimo że mi nic nie brakuje Jesteś mężczyzny ozdobą Przy której świetnie się czuję Nie szukaj złota gdzie go nie ma Bo możesz wdepnąć w wielkie G Szlifuj swój diament zamień w brylant On swoim blaskiem olśni cię Nie pozwól mu się zakurzyć Bo straci cały swój żar Bo ktoś go może odkurzyć Wyzwolić szlachetny czar Nie potrzebuję dziewczynki Co chce wyglądać jak lalka Co umysł ma blondynki Z którą dni są jak kalka Ty mnie napędzasz do życia Ty nam znajdujesz wyzwania Nie brak Ci w świecie obycia Nie musisz mieć z metką ubrania Nie szukaj złota gdzie go nie ma Bo możesz wdepnąć w wielkie G Szlifuj swój diament zamień w brylant On swoim blaskiem olśni cię Nie pozwól mu się zakurzyć Bo straci cały swój żar Bo ktoś go może odkurzyć Wyzwolić szlachetny czar Nie musisz błyszczeć na scenie By świat chciał Cię podziwiać Wystarczy twoje spojrzenie Potrafisz mi się sprzeciwiać Z Tobą nie boję się jutra Choć życie czasem nas gniecie Jesteś jak Kamasutra Zamknięta w jednej kobiecie Nie szukaj złota gdzie go nie ma Bo możesz wdepnąć w wielkie G Szlifuj swój diament zamień w brylant On swoim blaskiem olśni cię Nie pozwól mu się zakurzyć Bo straci cały swój żar Bo ktoś go może odkurzyć Wyzwolić szlachetny czar On swoim blaskiem olśni cię © All rights reserved 2025 Lyrics by - Marcin Radoła