
Jestem dziewczyna Prawdziwa mina Kto nie posłucha To jego wina Do biura wchodzisz Jest ósma godzina Ja się uśmiecham Ty grzecznie „witam” Podaję kawę Biodra wyginam Nie widzisz flirtu Czyja to wina? Jestem dziewczyna Prawdziwa mina Kto nie posłucha To jego wina Próbuję znowu Sama zaczynam Może pójdziemy razem do kina? Ty jak ten glina Zabijasz mi klina Głowę odchylasz I się zaczyna Czy masz bilety? Która godzina? Kto gra w tym filmie? Nie będzie kina Jestem dziewczyna Prawdziwa mina Kto nie posłucha To jego wina Jak mam Cię podejść Jesteś oryginał Już tracę zapał Ochota mija Może mam drażnić Cię jak rekina? Czy to zadziała? Nadejdzie ta chwila? Jestem dziewczyna Prawdziwa mina Kto nie posłucha To jego wina Posłuchaj skarbie Ze mną godzina Jest tak szalona, że mija jak chwila Jeśli znajomość Ma mieć swój finał To się decyduj Bo czas już mija Sprawa jest prosta I nie przeginaj Albo przygoda Albo rutyna Jestem dziewczyna Prawdziwa mina Kto nie posłucha To jego wina Jestem dziewczyna Prawdziwa mina Kto nie posłucha Zrzednie mu mina

