Song Cover Image

KNEBELv2.1

+ Show full styles

[intro] Puszczam fragment WŁASNEJ opery którą napisałem babeczce na telefonie Stoi słucha uśmiecha się mówi świetne naprawdę piękne dzięki niezły dzień Jakiś facet obok podchodzi mówi "ty to masz tam nieźle [censored] [censored] zanim stanie ci się krzywda" Widzę dokładnie gdzie palnąć tym co trzymam prosto w krtań ale to JA bym miał problem ja siedzieć nie zamierzam Żegnam się z panią idę uciekam znowu przegrałem i to są właśnie klimaty z życia autystyka [Zwrotka 1] Czemu tak zareagował co przegapiłem czego nie zauważyłem który sygnał społeczny przeoczyłem Może ton głosu za głośno za długo za intensywnie babeczka uśmiech szczery facet gniew prawdziwy (chyba) Ta sama sytuacja dwie reakcje którą odczytać jak autystyk ma [censored] wiedzieć Facet co mnie niezna myśli że ja atakuję ale ja tylko puszczam SWOJĄ kompozycję SWOJĄ sztukę swą muzykę Znowu nie wiem co się stało znów przegrałem grę społeczną której zasad nie znam Gram w grę bez instrukcji bez sejf pointu bez respałnu bez kontinju Każda interakcja to boss fajt nie wiem co atakuje czym po prostu dostaję demydż nie rozumiem skąd Neurotypy widzą intuicyjnie automatycznie ja muszę kalkulować symulować zgadywać dosłownie wszystko i najczęściej źle [Refren] To jest jak knebel mimo że mówisz sto słów na sekundę a szczególnie jak masz gorszy dzień Słowa wychodzą ale nikt nie słucha albo słyszą to co chcą coś złego groźnego podejrzanego Komunikacja zepsuta translacja oflajn. error cztery zero cztery w każdym zdaniu syntaks error Autystyk w świecie neuro kosmita bez tłumacza bez kontekstu jak nowa sesja czata gie pe te Mówisz prawdę oni słyszą atak mówisz miło oni słyszą dziwnie przekręcają dodają podteksty których tam nie było Próbujesz wyjaśnić każda próba brzmi jak prowokacja więc się zamykasz nosisz knebel tylko winny się tłumaczy Bo lepiej milczeć niż być źle zrozumianym lepiej być niewidzialnym niż postrzeganym jak zagrożenie Ale jak masz dwa metry wzrostu to to bywa czasem ciężkie. [Zwrotka 2] Widzę dokładnie gdzie uderzyć wiem jak to zrobić technicznie perfekcyjnie prosto w jabłko adama końcówką Machnąłbym jak w Bit Sejber precyzyjnie zwinietym w ciężki rulon magazynem o Linuksie jak cegłą Uderzyłbym konkretnie dwa metry wzrostu plus pare lat siłowni deka durabolin chciałem być jak w dragon bolu ważę pare kilo aperkat zdejmuje głowę Obliczam trajektorię kąt momentum siłę ale życie to niestety nie Bit Sejber Bo TO JA będę miał probleme TO JA pójdę TO JA będę tłumaczyć się przed sądem ja siedzieć nie zamierzam System nie działa dla aspi obrona równa się atak samoobrona równa się agresja Facet grozi ale jak się obronię TO JA będę agresorem TO JA niebezpieczny TO JA winny TO JA wyrok Bo neuro może grozić straszyć atakować smrodem ziać zepsutych zębów z nutą wody kolońskiej z pepko. ale aspi nie może reagować i się bronić bo tylko winni się tłumaczą Frustracja narasta bo wiem że mam rację nic złego nie zrobiłem to niesprawiedliwe Ale sprawiedliwość w naszym kraju dawno temu wyjechała stąd przez okno Stoję kalkuluję opcje dialogowe wybieram najmniejsze zło dom a tylko pościłem muzykę [Zwrotka 3] To nie pierwszy raz to wzorzec który się powtarza jak pętla łajl tru bez brejku bez exitu Próbuję być miły ktoś piana na wąsach, grożą muszę odejść sklep ekspedientka uśmiech klient [censored] Prowadzę na imprezę pijaną dziewczynę która się kręciła po ulicy nieprzytomna ledwo pamięta gdzie ma iść Prowadzę ją bezpiecznie koledzy otwierają drzwi i w podziękowaniu proponują mi kanapki z pięśći.(кулаки) Park czytam dziecku matka biegnąc policja wrzeszczy pułkownik żubr "CO TY [censored] ĆPAŁEŚ! ĆPUN! [censored] my znamy TAKICH JAK VY! My vy oni, Dzięki chłopaki z moich podatków wasza wóda i kebaby. praca smol tok śmieję się niewłaściwe zachowanie, dzwoni ha er Wszędzie to samo próbuję funkcjonować normalnie ale każda interakcja potencjalna katastrofa Każde słowo mina każdy uśmiech podejrzenie więc uczę się wzorców ale wzorce się zmieniają Nie ma instrukcji czit kodów więc zostaje tylko trajal end horror gdzie errorr znaczy groźba policja a trajal każdy dzień albo w sądzie [Bridge] Więc noszę knebel mówię mało wychodzę rzadko unikam ludzi wolę ciszę i samotność Nie że jestem aspołeczny tylko już zmęczony tłumaczeniem się codziennie z bycia sobą [outro] [fade out]