
<chorus> Synku, przepraszam że mnie dla Ciebie nie ma przepraszam że Cię nie odwiedzam przepraszam że myślę każdego dnia przepraszam że skończył się czas I za to, że mijają dni a Ty wciąż śpisz. <verse> Znowu miałem przebłysk jak stoję w kościele wybacz, nie pamiętam zbyt wiele ale pamiętam, że znów coś we mnie pękło coś jakby niebo to było jednak piekło. Pamiętam jak chciałem być z Ciebie dumny i kolejny przebłysk, dwa dni wstecz jak wkładałem Ci zabawki do trumny do tej pory przechodzi mnie dreszcz. Minęło już siedem lat, Twoja siostra ma teraz sześć. i nie miała szansy Cię znać. chociaż chciałaby brata mieć. <chorus> Synku, przepraszam że mnie dla Ciebie nie ma przepraszam że Cię nie odwiedzam przepraszam że myślę każdego dnia przepraszam że skończył się czas I za to, że mijają dni a Ty wciąż śpisz. <verse> Czasami pyta czy serce moje skradłeś i kogo kocham bardziej, no i czy gwiazdę zrobić umiesz. wybacz jej, jest mała i nie rozumie. trudne jest każde to pytanie gdybym tylko w Boga wierzył pewnie znałbym odpowiedź na nie jego nie ma, a chciałbym, żeby był. kocham Ciebie w moich myślach i ją kocham odkąd na świat przyszła nie umiem powiedzieć kogo bardziej bo miłość poza światem doświadcza inaczej. <chorus> Synku, przepraszam że mnie dla Ciebie nie ma przepraszam że Cię nie odwiedzam przepraszam że myślę każdego dnia przepraszam że skończył się czas I za to, że mijają dni a Ty wciąż śpisz.

