
Paris Ra Ra Rado (Dark Melodic Ra… x Paris Bounce Paranoia (Remastered) (Mashup)
[singer A] Noc a nocą snuje sie po mieście Jak nosferatu szukam klimatu Rapu tematu, więcej sexu naćpanych nastolatek i dziwnych dragów, nie żartuj oni kłamią Robią bandytów z młodych chłopaków, potem się okazało Był zwykłą pałą a na osiedlu Nikt nawet nie wie co to za łeb [melodic interlude] [singer B] Paris ra ra rado paris ra ra ra do ide nie ide ide nie ide biegne Kiedyś Kiedy byliśmy jeszcze ludźmi pierwszy drink pierwszy dżoint nieśmiertelni węzeł luźny Pierwszy skok pierwszy low ona obok wieczór późny Pierwszy raz słodki smak Gorzki smak słona łza Pierwszy cud wiara bóg to nie było dane mu [singer A] Kryształem spizgany, jak masz Pierdolić bzdury to lepiej się Z tąd zawiń nasłuchałem się Tylu ziomków po narkotykach Z czeluści ich fantazji Jednak wyrosłem nie bawie Sie już w kwasy grzyby czy inne Tabletki zmieniające wyraz twarzy Fajne były czasy teraz rozkmina Opisze świat a nie ciągły kryminał [transition] [singer B] Nie chciał nie nie potrafił zmienić życia czasem grubo chudo wcześnie późno Czasem sam czasem z przyjaciółmi których znał których zna może nie może tak nie wie sam Ponoć ma cztery kreski telefony do znajomych twarzy setki Twarzy setki marionetki cyfrowego świata niby piękni młodzi zdrowi biznesmeni i modelki Tylko bio tylko hajs dolcze i gabana szajs myśli ma basen styl alabama Ale powiedz tylko zdanie I już wiem plastikowe życie w wannie. [singer A] Jak słysze tych frajerów co koleś nawywijał a pote zdziwiony policja go zawija idiota Potem HWDP a siedział na dołku Pare godzin ale wyjebane ego Jakby na celi gitami dowodził A na koniec okazało się że Zeznania dowoził jak co drugi raper fantazje.pierdoli Że bloki że pato że go życie boli Naprawde krewetki bankiety Rodzice ogólnie zarobieni Koledzy banany dziewczyny wyższych elit a kłamie Jakby wyszedł z podziemi [instrumental] [singer B] Kiedyś ktoś kiedyś gdzieś miał uczucie instynkt wstyd Teraz patocelebrycja pokazuje jak paris dix-sept c'est là qu'habite Rado on fume Paris dix-sept c'est là qu'habite Rado on fume du chasz bongo marque congo La capitale de la débauche et de la pâte à modeler baf baf baf Je suis paranoïaque, trop de produits chimiques My name is rad palimy skuna i tralalalala [singer A] Najgorsze że przekaz leci do dzieci jak to jest zapierdalać Dziwki palić krak i tego typu śmieci Nie ma co żartować ja zwykły Ze wsi chłopak ale tekstami To bym cię zakopał o ludziach Życiu i życia wyborach, zdradach Dorastaniu pierwszych Baletach na dropach kiedyś To wszystko miało kopa [melodic transition] [singer B] Świat zszedł na psy o kobietach z internetu ile kasy tyle wdzięku kiedyś tabu teraz legal. Buszkek okruszek zielona hemia Ema ema zapalylyby szasz bibułe jedną masz kręć lolo bo już czas. Czas jaki czas pełny relax mamy haj tlenu daj piwo daj chmura poszła weszła aj aj wszystko gra Zapalylybymy bongo jak bongo nocne kombo wpływa na konto lecimy ostro Zielone lustro w oczach diamenty eksperymenty ogień i woda ziołowe skręty Relax No nie nie nie znowu cyfry małpy tagi hasz tagi masz kiedyś piękny rytuał Dzisiaj można aplikować i na zdrowie buchy zdrowe duchy Cbd thc ocb duszno jest piasek kruchy afgan dziś magrem jutro bangladesze mocne gówno [singer A] A teraz łby najpierw dopalacze A dzisiaj nie żyje jak nie weźmie Psychotropa, potem nie wie czy Ręka czy noga no cóz było kryształ wąchać I jak codziennie jest sobota myslał że nie widać po oczach Ale jak zapierdalasz tydzień paruje cała głowa Przed ludźmi się chowa drony Podsłuchy to już go zniszczył Towar Później odwyki i monar Już nie człowiek raczej roślina Bez słowa bez duszy zapętlony Kolejny pacjent za mocne mefedrony, fajnie jestvposzaleć A nie być szalony, na zjeździe bite Matki i żony i szony, więc moja Rada jak pierwszy raz granat odbezpieczony więc miej kogoś Przy sobie który zajebie ci liścia

