
Aleksandra Ross feat Baju & TheAlgorhythms - Chłopaki nie płaczą
Dotyka mnie ten temat może nie w bezpośredni sposób, ale jestem wrażliwą osobą na krzywdę innych. Zawsze miałam jakieś refleksje. Więc napisałam ten tekst, w moście dopisał swoją zwrotkę kolega. Ludzie powinni więcej rozmawiać na ten trudny temat, depresja wśród mężczyzn powinna przestać być tabu. [Intro] [melodic piano motif, atmospheric synth pads] (Hmm-mm) [Verse 1] [rhythmic male rap vocals, sub-bass enters] Yeah Głowa rodziny, mocny pień, często czuję się jak cień Nie ma prawa do załamania Kto to widział, by chłop w depresję wpadał, taki twardziel A coraz większy dołek łapał Był w kryzysie, ale środowisko nic nie wiedziało Starał się spychać te czarne myśli głęboko na dno Uśmiechał się do ludzi, a w środku rozpad na fragmenty W głowie mroczne momenty, zero radości Tonął w używkach, by odciąć głowę od myśli tortur Miało to stłumić ból, zanim go do końca Strawi ten ciemny twór [Chorus] [distorted electric guitar enters, driving drums] Przecież chłopaki nie płaczą Tylko najwyższą cenę płacą Z wieżowców skaczą, bo prawdziwi faceci nigdy się nie łamią Przecież chłopaki nie płaczą Tylko najwyższą cenę płacą Z wieżowców skaczą, bo prawdziwi faceci nigdy się nie łamią [Verse 2] [drums drop to half-time, piano motif returns] Przecież to fikcja, mit, powielany przez lata Z ojca na syna przekazywany od zarania świata Kultywowany wzorzec, co głowy wyżera Że facet ma być skałą niewzruszoną, wykuty z kamienia Ma nie dać się załamaniom, nie może się przyznać Że w środku coś pęka, że życie to ból i udręka Wychowała go twarda ręka, więc milczy i znika za dnia W nocy koszmary męczą, a ból istnienia nie daje spać Choć w środku już krzyczy, choć dusza mu klęka Nie powie nic, bo on jest wykuty z kamienia [Chorus] [full band, heavy guitar chords] Przecież chłopaki nie płaczą Tylko najwyższą cenę płacą Z wieżowców skaczą, bo prawdziwi faceci nigdy się nie łamią Przecież chłopaki nie płaczą Tylko najwyższą cenę płacą Z wieżowców skaczą, bo prawdziwi faceci nigdy się nie łamią [Bridge] [aggressive rap delivery, rapid hi-hats] Yeah, więc według ciebie nigdy nie płacze prawdziwy facet? Życie to nie bajeczka, chyba nie byłeś tragedii świadkiem Bo powiedz to ojcu dziecka, które przegrało z rakiem Niewinnemu, który odsiatką w grób wpędzi matkę Chłopu, któremu z dymem poszedł cały dobytek Któremu w jedną chwilę wypadek odebrał rodzinę Więc słucham mądralo, jak im to powiesz, by pokazali siłę By policzek był suchy, nawet jeśli dusza im wyje Bo tak naprawdę gówno widziałeś, jak w dupie byłeś Nie wiedziałeś, czemu chłopaki skaczą? No to już znasz przyczynę A teraz zszokowani wszyscy są sąsiedzi Jak to skoczył, przecież chodził uśmiechnięty Najgorsze, że dla innych to wciąż nie do pojęcia Jaką walkę stoczyli ci, co nie wytrzymali napięcia [Chorus] [orchestral strings swell, maximum intensity] Przecież chłopaki nie płaczą Tylko najwyższą cenę płacą Z wieżowców skaczą, bo prawdziwi faceci nigdy się nie łamią Przecież chłopaki nie płaczą Tylko najwyższą cenę płacą Z wieżowców skaczą, bo prawdziwi faceci nigdy się nie łamią [Outro] [guitar fades, piano motif lingers] Nigdy się nie łamią

