
[Intro] Wiatr zna moje imię. Ja już nie. [Verse] Na miedzy stoi czarne zboże. Nie dojrzewa. Czeka. Kruki piją z kolein po deszczu. Droga pamięta więcej niż ludzie. Matka zamknęła okna. Ojciec zamknął usta. Dom oddycha mokrym drewnem. [Chorus] Nie wołaj. Las odpowiada tylko echem. Nie wracaj. Rzeka nie niesie tych samych twarzy. Nie pytaj, dlaczego ziemia pachnie dymem. Ona pamięta. [Verse] Przy studni ktoś zostawił buty. Mech już zna ich rozmiar. Żurawie krążą nad pustym polem. Ich krzyk jest starszy od modlitwy. Pies nie szczeka. Patrzy. Jakby widział kogoś za mną. [Bridge] Glinę noszę pod paznokciami. Milczenie pod językiem. Imię pod popiołem. [Chorus] Nie wołaj. Las odpowiada tylko echem. Nie wracaj. Rzeka nie niesie tych samych twarzy. Nie pytaj, dlaczego ziemia pachnie dymem. Ona pamięta. [Outro] Kiedy przyjdzie mgła, otworzę drzwi. Nie dla ludzi. Dla wiatru, który od dawna wraca sam.

