poznaliśmy się na nowo siedząc w swoich wygodnych fotelach Ty tu ja tam powoli otwieramy oczy na stole pudełko delicji i zapach kawy nad podłogą oglądamy "Przeminęło z wiatrem" uwielbiam ten moment gdy Rhett... w przerwie pomiędzy spojrzeniami Fleming ściąga kapelusze bohaterom odstawiając puste filiżanki a gdyby to był Coppola? krótki epizod nastrój jak u Hitchcocka to jednak zbyt długie pożegnanie w dymie kubańskiego cygara zawieszone ale broń Boże żadnych kamer żadnych świateł scenografii zrobionej z tektury papier-mâché od pierwszego uniesienia rzęs nad linią twoich nagich ramion do kilometrów tęsknoty płynącej po światłowodach to ostatni klaps nie będzie dubli cięć też nie będzie [Instrumental]