[Intro — 4 takty instrumentalne] [Zwrotka 1] Mam w telefonie notatkę "wymówki" — serio, listę: grypa, żołądek, dentysta, zepsute auto, pogrzeb wujka. Dzwonię do twojego szefa głosem, który wyćwiczyłam, spokojnym, lekko zmęczonym, żeby brzmiał wiarygodnie. Znam każdy sklep w promieniu trzech kilometrów, wiem, który jest otwarty do dwudziestej trzeciej. Liczę paragony w kieszeni, zanim wrzucę spodnie do prania, liczę puste w garażu, liczę dni od ostatniego razu. [Refren] Zostałam strażniczką w domu, którego nikt nie atakuje, pilnuję drzwi od środka, a wróg śpi na kanapie. Chowam, sprzątam, tłumaczę, wybaczam do rana, twoje życie w porządku — moje w kartonie na strychu. "Jak przestanie, zajmę się sobą" — mówię to od lat. [Zwrotka 2] Odwołałam jogę, bo "nie zostawię cię samego", odwołałam wyjazd z dziewczynami, bo "a jak coś się stanie". Wesele siostry — zostałam, bo miałeś "gorszy tydzień", na zdjęciach jest puste krzesło z moją winietką. Po tym, jak parkujesz, wiem, ile było po drodze, po tym, jak rzucasz klucze, wiem, czy mam się odzywać. Nauczyłam się wszystkiego, tylko nie tego, kim jestem, kiedy nie pilnuję ciebie. [Refren] Zostałam strażniczką w domu, którego nikt nie atakuje, pilnuję drzwi od środka, a wróg śpi na kanapie. Chowam, sprzątam, tłumaczę, wybaczam do rana, twoje życie w porządku — moje w kartonie na strychu. "Jak przestanie, zajmę się sobą" — mówię to od lat. [Bridge] Nie da się pilnować kogoś, kto sam nie chce być pilnowany. Można tylko zapalić światło w swoim pokoju i zobaczyć, że dawno nikogo tam nie ma. [Outro] Puste krzesło. Moja winietka. Moje imię, beze mnie.


